sierpnia 23, 2019

How to not give a f*uck i mieć w poważaniu opinię innych

How to not give a f*uck i mieć w poważaniu opinię innych
Wczoraj odbyłam niezwykle ciekawą podróż pociągiem do jednej z najpiękniejszych europejskich stolic. Podróż była pełna napięcia i nerwowego ukradkowego spoglądania na moich współtowarzyszy pociągowego przedziału. Moje serce nieustannie waliło, jak młotem. Aż do czasu, kiedy sobie uświadomiłam, jak żałosna jestem. A wtedy dałam sobie wewnętrznego klapsa i od razu było lepiej.

Już tłumaczę.

Mojej cudownej podróży towarzyszyło uciążliwe pragnienie jedzenia. Jednym słowem – byłam głodna. Miałam też mały problem- w pociągu było cicho. Aż ZA cicho. Każdy z nosem w książce lub telefonie, a ja mam wyciągać całą swoją wałówkę (jeszcze nie do końca przygotowaną) i robić piknik? Ugh.

Koniec problemu wagi światowej.

Założę się, iż nie jestem jedyną osobą nadmiernie przejmującą się swoim otoczeniem i myślami innych. Jakbym nie miała za dużo własnych. Próba przechwycenia w locie rozkmin otoczenia tak bardzo weszła mi w krew, że do niedawna nie raz rezygnowałam ze zrobienia danej rzeczy, tylko dla tego, że ktoś mógłby sobie pomyśleć, że to robię.

Tak wiem, WTF.

Gdy teraz tak sobie myślę, jak bardzo żałosne i niszczące jest takie zachowanie, to aż muszę usiąść. Zasady gry zwanej społeczeństwem są niezwykle restrykcyjne – nie wolno farbować włosów na zielono, robić kupy w miejscach publicznych, z dnia na dzień zostać hipisem czy też w ogóle zmienić wiarę.

Społeczeństwo tego nie akceptuje. Dokładnie. AKCEPTACJA. To słowo to klucz do zrozumienia, dlaczego tak bardzo przejmujemy się opinią innych osób. Od małego żyjemy we wspólnocie i nie znamy innego trybu niż nieustanne przebywanie wśród ludzi. Dlatego też wpojoną mamy walkę o dopasowanie, naśladowanie i głupkowate przytakiwanie w każdej sprawie, nawet gdy koliduje z naszymi wierzeniami i szczęściem. Byle tylko nas akceptowali.

Istnieją jednak i tace, którzy cały ten bullshit o akceptowaniu reguł gry mają głęboko w poważaniu. I to właśnie ONI żyją szczęśliwym, beztroskim życiem. W otoczeniu tysiąca nieprzychylnych spojrzeń i wzdychań. Które kompletnie i całkowicie po nich spływają.

Na podstawie powyższych rozważań można śmiało dojść do wniosku, że człowiek, który ma na wszystko wywalone ma się najlepiej. Sam nikim się nie interesuje, zaś wszyscy interesują się nim.

Czy stać cię na taką odwagę?

Decyzja o poprzestaniu ślepego podążania za tłumem i ukrywania się w tłumie jest prosta. Trudne są tylko jej konsekwencje. Nieraz choć wydaje nam się, że jesteśmy gotowi oraz, że wystawienie własnej sylwetki na opinię publiczną, zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne. Niestety, ale właśnie wtedy większość rezygnuje i wraca do starych norm i zasad.

Sprawę dodatkowo komplikują nasi bliscy, którzy choć, jak twierdzą, chcą dla nas dobrze, wcale się tak nie zachowują. Ich nieustanne ‘pomaganie’, dawanie nielicznych ‘rad’ i ‘wskazówek’ może nieraz przyprawić o ból głowy czy też depresję.

Najtrudniejsze są początki

Każdy kiedyś zaczynał. I choć zdanie to jest oklepane jak czwartkowe kotlety, jest również boleśnie prawdziwe. Początki są trudne i depresjonujące, gdyż zawsze osnute są mgłą niepewności i wątpliwości. Ich zgniecenie i wyrzucenie graniczy z cudem, wystarczy jedynie je przeczekać. Gdy zaczniesz widzieć efekty, same uciekną.

Jak więc przestać się przejmować i dręczyć myślami innych?

Porozmawiaj sam ze sobą i zastanów się na plusami i minusami tego problemu. Już teraz mogę ci śmiało powiedzieć, że minusy przeważają przynajmniej 10-krotnie.

Skoro już mamy ustalone, że zjawisko to jest nie korzystne i, że musisz jak najszybciej uciec z tej cholernej pułapki, teraz przejdźmy do tego, jak to uczynić.

Próbuj łapać swoje myśli.
Kiedy chcesz coś zrobić, ale obawiasz się reakcji otoczenia, zastanów się, czy ta rzecz jest nielegalna i czy komuś zaszkodzisz, jeżeli odpowiedź brzmi ‘nie’- po prostu to zrób. Wyłącz myślenie i to zrób. Ot tak. A później przejdź do innego tematu i nie roztrząsaj tematu. I tak w kółko.

Znajdź osoby zafascynowane tym samym tematem/ stylem życia.
Samotność jest najgorszym przeciwnikiem człowieka, więc gdy robisz coś, czego twoja rodzina i przyjaciele nie rozumieją, spróbuj znaleźć osoby o podobnym do ciebie myśleniu. Nie odrzucaj oczywiście bliskich, pokaż im po prostu, że to dla ciebie ważne. Jeżeli cię kochają, zrozumieją, nawet jeżeli nie od razu.

Codziennie pytaj siebie, co cię uszczęśliwia.
Każdy z nas dąży do szczęścia. Jeżeli robisz coś co cię uszczęśliwia, w twoim życiu zabraknie miejsca na wątpliwości i łapanie opinii innych.

Prowadź dziennik i notuj swoje dzienne poczynania.
Każdy ma gorsze chwile, więc gdy takowa cię dopadnie będziesz mógł przejrzeć swoje dotychczasowe osiągnięcia, co za pewne polepszy ci humor, gdy pokaże ci, jak odważny jesteś.

Myśl o pozytywach.
Wyobraź sobie ten moment, gdy w końcu uda ci się dojść do tego momentu, o którym jeszcze niedawno tak bardzo marzyłeś i tyle razy wizualizowałeś w głowie. I odpowiedz sobie:

BYŁO WARTO?

sierpnia 19, 2019

dlaczego by nie zostać rybakiem, czyli jak sposób myślenia kształtuje naszą rzeczywistość

dlaczego by nie zostać rybakiem, czyli jak sposób myślenia kształtuje naszą rzeczywistość
Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego twoje życie wygląda, tak jak wygląda? Dlaczego nie jesteś milionerem, ojcem trójki dzieci albo astronautą? Dlaczego nie zarabiasz pracując na roli, a twoją pasją nie jest brukarstwo? Dlaczego?

Codzienność każe nam wybierać. Jabłko czy gruszka, herbata czy kawa. I choć zwykle nie mamy problemu w decydowaniu o błahostkach dnia dzisiejszego, te mniej codzienne dylematy przysparzają nam nieraz ogrom problemów i bólu głowy. Lekarz czy malarz, Polska czy Ameryka. Ludzkie wybory oraz zawzięte dyskusje odgrywające się w głowach ludzkich są fascynujące. Każdy z osobna postawiony przed wymagającym koncentracji i złożonego rozumowania zadaniem inaczej do niego podejdzie. Jedni od razu zabiorą się za majsterkowanie i próby otwarcia wszystkich możliwych furtek w celu rozwiązania problemu, inni zaś szczegółowo rozważą wszystkie informacje w głowie. A następnie każdy z nich rozwiąże je całkowicie inaczej.

Tak samo, jak w życiu nic nie jest czarno- białe, tak samo nie istnieją decyzje jednokrotnego wyboru. Nawet, jeżeli z pozoru na takie wyglądają. Życie jest jednym z najgorszych egzaminów, w których brak zadań jednokrotnego wyboru, a każdą pisemna odpowiedź należy poprzeć przekonującymi argumentami.

Schematy. Nasze mózgownice działają na zasadzie schematu. Raz zastosowane rozwiązanie zakończyło się sukcesem? Cudownie, zróbmy to jeszcze raz!

To właśnie dlatego doświadczenie jest tak istotnym elementem samorozwoju oraz kształtowania osobowości. Sytuacje, które przeżywamy, poprzez towarzyszące im emocje, uczą nasze głowy, co warto, a co nie, przy następnej podobnej sytuacji, wprowadzić w życie. Ogromną rolę ogrywa sposób, w jaki zostaliśmy wychowani, a więc wartości, jakimi przez lata nas karmiono oraz zadania, przed jakimi nas stawiano. To właśnie za dzieciaka człowiek pochłania najwięcej wiedzy oraz kształtuje swój charakter, a co za tym idzie- wytwarza główne połączenia synaptyczne i drogi myślenia.

Sposób w jaki patrzymy na życie jest odbiciem naszych przeżyć i doświadczeń. Osoby młode, które w życiu nie wycierpiały za dużo, podejmują nieraz decyzje niezwykle naiwne i krótkowzroczne, oparte na zaufaniu i wierze w ludzi, podczas gdy myślenie osób starszych, nieraz sparzonych światem zewnętrznym, staje się bardziej racjonalne.

Czy to źle?

Gdyby każdy z nas myślał tak samo, a życie dzieliło by się na czarno białe nie różnilibyśmy się niczym od wytworu dzisiejszej informatyki. Wszyscy bylibyśmy jednakowi, brak byłoby nieporozumień, kłótni, problemów. Było by też nudno i monotonnie, a życie stałoby się więzieniem.

Cieszmy się swoją wolnością.

lipca 20, 2019

Czy praktyczność wyklucza kreatywność?

Czy praktyczność wyklucza kreatywność?
Dzisiejszy świat każe nam wybierać- słodkie czy słone, czarny czy biały, metal czy klasyka. Każda podejmowana decyzja kształtuje naszą osobowość i świadczy o naszym charakterze. Skutków niektórych z nich nie zauważamy, drugie nas ograniczają i tłamszą, pociągając za sobą bowiem nieprzyjemne skutki i jak lawina popychając nas w dół. Jednym z takowych wyborów krzywdzącego kategoryzowania jest wybór między kreatywnością a praktycznością.

Człowiek kreatywny to osoba barwna, ciekawa świata i błyskotliwa. Na wszystko ma innowacyjne rozwiązanie i bystrą odpowiedź. Jej głowa jest pełna pomysłów i nowych ścieżek rozwoju.

Praktyk natomiast jest realistyczny, rozsądny i wszystko analizuje. Nie zastanawia się nad kolorem grzywy jednorożca, ani nie staje przed dylematami dotyczącymi koloru malowanego łosia. Interesują go fakty, a nie gdybanie o przyszłości.

Czy te dwa światy nie mogą się ze sobą połączyć? Czy osoba kreatywna nie może być jednocześnie praktyczną?

Każdy z nas, po osiągnięciu magicznego wieku 18 lat, stawiany jest przed wyborem dalszej ścieżki życiowej. Dla jednych jest to bułka z masłem, nawet nie wybór lecz stwierdzenie oczywistości, inni zmagają się z możliwościami latami, nieustannie wahając się i rozważając wszelkie możliwe opcje, od lekarza po mechanika samochodowego.

Problem znajomości własnej osoby ma podłoże w systemie dzisiejszej edukacji, który nacisk kładzie na suche fakty i wrzucanie do głów uczniów kolejnych cyferek. Brak w nim zaś psychologii, nauki o uczuciach i rozumieniu mechanizmów kierujących naszymi myślami. Jedyną wolnością, jaką posiadamy jest wybór rodzaju szkoły oraz profilu, który w większości podejmowany jest w ciemno, na podstawie eliminacji najgorszych scenariuszy. W tak młodym wieku, w dodatku nie posiadając żadnego doświadczenia ani wiedzy, idziemy za tłumem, bądź za głosem rodziny, kolejno barykadując sobie kolejne możliwości i alternatywy swojego przyszłego „ja”.

Pobudka następuje zwykle w momencie ukończenia szkoły średniej, kiedy już sami musimy wziąć na swoje barki ciężar naszego dalszego losu. W tym momencie po raz pierwszy jesteśmy wolni, już nic nie musimy. I kompletnie nie wiemy, jak to działa.

Szkoła jest wygoda- naucz się, co ci dają i wszyscy będą z ciebie dumni. Ukończenie szkoły jest trudne- nie da się uszczęśliwić wszystkich. To właśnie wtedy na siłę próbujemy zrozumieć samego siebie- jakie mamy potrzeby, pragnienia i cele. Jakim człowiekiem jesteśmy, a jakim być chcemy. Na czym nam zależy i jakimi wartościami się kierujemy. Staramy się poznać swoje możliwości i predyspozycje, co nam przychodzi z łatwością, a co jest dla nas męczarnią. Brak doświadczenia w rozumieniu złożoności jednostki jaką jest człowiek prowadzi do wielu nieporozumień w tym, że każdy z nas pasuje do foremki. I tak właśnie okaleczamy część siebie, poprzez zdecydowanie, że jesteśmy kreatywni, zaś praktyczność i analiza to cechy, które od nas uciekły. Prosta kalkulacja- albo to albo to.

Życie nie jest takie proste

Nie ma osoby, która nie posiadałaby choćby ziarenka umiejętności logicznego myślenia i rozsądku, tak samo jak każdy w pewien sposób jest kreatywny i pomysłowy. I choć u każdego cechy te rozwinięte są w różnym stopniu i różny sposób, ich współistnienie nie powoduje zgrzytów. Zarówno kreatywnością, jak i praktycznością cechowali się nasi przodkowie, co można z łatwością prześledzić czytając historię ludzkości. Wywarzanie coraz to nowszych i sprawniejszych narzędzi, tworzenie sideł, malowidła naścienne w jaskiniach- to wystarczające dowody wskazujące na niezbędność tych cech w życiu człowieka.

I choć dzisiejsze społeczeństwo każe nam wybierać, powinniśmy nie ulegać presji i powoli odnajdywać swoje miejsce, nieobciążeni oczekiwaniami „rodziny ścisłowców”. Kto wie, może oni także żałują swojego wyboru?

lipca 15, 2019

Nie jestem wystarczająco dobra - jak przestać się porównywać z innymi

Nie jestem wystarczająco dobra - jak przestać się porównywać z innymi
Zatrważający procent dzisiejszego społeczeństwa określa swoją wartość liczbą polubień w mediach społecznościowych. Przyrost obserwujących okazuje się mieć wartość nieraz większą niż utrzymywanie dobrych relacji z rodziną czy przyjaciółmi, a chęć zdobycia lajków przypłacana jest wielokrotnie ośmieszaniem i robieniem z samego siebie klauna. Osoby upubliczniające się w sieci coraz częściej stają się celebrytami, które zarabiają na swoich idealnych sylwetkach i opowiadaniu tysiącom ludzi o tym, jaką zupę ugotowały na obiad. Wszechobecny kult piękna oraz szczupłej sylwetki budzi w wielu osobach uczucie niższości i "gorszości", a także niezrozumienia, dlaczego życie innych może być tak doskonałe, podczas gdy przy nieustannych staraniach, samemu nigdy nie osiąga się oczekiwanych rezultatów.

Media społecznościowe są niezwykle potężnym narzędziem, kontrolującym wszystkich jego użytkowników. Wpływają na to, jakie informacje do nas docierają, umożliwiają bądź przeszkadzają rozprzestrzenianiu się wiadomości, a także wpływają na odbiór wprowadzanych przez nas danych.

Drugą kwestią są sami użytkownicy. W sieci każdy pragnie zaprezentować się z jak najlepszej strony. Coraz częściej działania ludzkie w kierunku kreowania własnej sylwetki przekraczają jednak granice. Powiększanie biustu, usunięcie boczków czy liposukcja nóg to jedne z codziennych zabiegów tysięcy osób wstawiających „swoje” zdjęcia na profile.

Można by stwierdzić, że media społecznościowe są więc swego rodzaju pułapką dla każdego, kto użytkuje je w sposób nierozsądny, bez zastosowania filtrów i przesiewu dostarczanych informacji.

Nieraz nawet świadomi zafałszowania treści pojawiających się w sieci, nie jesteśmy w stanie zaprzeczyć rodzącym się w głowie uczuciom niedowartościowania i niższości. Zaślepieni pozornym ideałem tracimy z oczu autentyczność i prawdziwe życie, zaczynamy nienawidzić własne ciało, jak i samego siebie, że nie potrafimy schudnąć, przytyć, czy zbudować mięśni.

pokochaj samego siebie

Zarazem najważniejszym, jak i najtrudniejszym krokiem w kierunku uwolnienia się od porównywania własnej osoby z innymi, jest pokochanie własnego ciała i duszy. To właśnie akceptacja, a więc pogodzenie się z własnymi niedoskonałościami, jest kluczem do zrozumienia, że jest się wystarczająco dobrym, oraz, że każdy z nas jest inny, ma inną budowę ciała i predyspozycje, a więc nie zawsze możliwym jest osiągnięcie założonych celów. Zaakceptowanie i pokochanie swoich wad oraz zalet pozwala więc na uwolnienie się z pułapki porównywania się z innymi.

znajdź własną ścieżkę i podążaj nią

Tak jak na swój wygląd zewnętrzny nie mamy za dużego wpływu, tak na to jakimi informacjami karmimy swój mózg już tak. Brak rozwoju osobistego, nieustannego poznawania i nauki otaczającego nas świata uniemożliwia nam bycie szczęśliwymi. Stanie w miejscu nie jest ani korzystne ani przyjemne – monotonia codzienności potrafi solidnie przytłoczyć oraz powodować depresyjne myśli. Dysponując zbyt dużą ilością wolnego czasu zaczynamy przesadnie koncentrować się na sobie samych, wyolbrzymiamy posiadane problemy oraz oskarżamy nasze otoczenie, że nam nie pomaga. Aby zaprzestać powątpiewać w siebie i porównywać się z innymi – lepszymi – zacznij działać, znajdź sobie pasję, otaczaj się nią z wszystkich stron.

fake it till you make it

Każdy od czegoś zaczynał. Jeżeli interesujesz się mediami, lecz nie masz pojęcia jak to wszystko ugryźć, pytaj, naśladuj, informuj się. Duża część sukcesu to mina, jaką utrzymujemy w górze na szczyt. Ludzie odbierają nas zmysłami, więc adekwatny ubiór, prawidłowa wymowa i poprawna polszczyzna są w stanie zdziałać cuda.

znajdź szczęście

Nie ma jednego przepisu na szczęście, lecz szczęście jest jedynym przepisem na uwolnienie się z łańcuchów porównywania samego siebie z innymi. I choć odnalezienie szczęścia jest niezmiernie trudnym zadaniem, wymaga ogromnych pokładów odwagi i determinacji, to czyni człowieka wolnym. Człowiek szczęśliwy nie szuka wsparcia w innych, nie porównuje siebie z innymi, gdyż jest dumny ze swojej osoby i nie potrzebuje dla akceptacji siebie aprobaty innych.

Powodzenia!

lipca 11, 2019

Co zrobić, gdy nie wiesz, kim chcesz zostać w przyszłości

Co zrobić, gdy nie wiesz, kim chcesz zostać w przyszłości
Dzisiejsza młodzież ma się jak pączki w maśle – żyje w dostatku, ma dostęp do edukacji i rozrywki, a świat stoi przed nią otworem. A jednak coś nie gra.

Zbyt duży wachlarz możliwości i dostępnych opcji wyboru przyszłej wersji siebie wywołuje w nas konsternację i obawy przed postawieniem kropki nad „i”. Przyparci do muru w końcu wybieramy jedną z dostępnych opcji, czego zresztą od razu żałujemy, o czym przypominamy sobie w każdej wolnej chwili, nieustannie zadręczając się podjętą decyzją.

Rozważając pojęcie życiowych decyzji, a więc tych, które mają bezpośredni wpływ na nasza przyszłość, i które kierują nas w danym kierunku, trzeba mieć na uwadze brak pytań jednokrotnego wyboru. Tak samo, jak wiele dróg prowadzi do Rzymu, tak samo nie ma jednego przepisu na szczęście.

Podłożem problemu nieumiejętnego podejmowania decyzji dotyczących przyszłości jest nasza psychika. Każdy z nas jest mieszanką przeróżnych umiejętności, zainteresowań czy predyspozycji i kryje w sobie szczyptę artysty, naukowca, humanisty i innych. Problem pojawia się w sytuacji, gdy musimy zdecydować, którą z tych cech, naszych „istnień”, pragniemy rozwijać i kształtować. I choć niektórym wybór ten nie sprawia najmniejszego problemu, dla zdecydowanej większości waga nigdy nie przechyla się na którąkolwiek ze stron, czyniąc problem wręcz nie do przezwyciężenia.

Czasami złe wybory prowadzą nas we właściwe miejsce.

I choć swoją sytuację trzeba przepracować samemu, jest kilka sposobów, które pomogą ci w odpowiedzi na to, jakże trudne, pytanie, co robić, gdy nie wiesz, kim chcesz zostać.

Życie to pasmo wyborów. Każdy jeden z nich kształtuje naszą osobowość.

Lepiej robić coś na odwal niż nie robić nic.

Nieraz brak pojęcia o dalszych krokach i brak planu paraliżuje nas na tyle, że nie robimy kompletnie nic w oczekiwaniu na kaszę mannę z nieba. Zwykle jednak nic się nie dzieje, a my dalej czekamy. I tak aż do …
Rób cokolwiek, angażuj się w przeróżne wydarzenia i przejmuj inicjatywę. Aktywność i otaczanie się ludźmi pomaga w dostrzeganiu i ocenie swoich mocnych i słabych cech, które są kluczowe w wyborze ścieżki w życiu, gdyż pozwalają na poznanie samego siebie przez pryzmat wielu sytuacji. Angażowanie się w przeróżne akcje i bycie aktywnym pozwala na zaobserwowanie, co sprawia nam radość oraz w czym jesteśmy dobrzy. A to bardzo cenna informacja, gdyż nieraz się zdarza, że w naszych wyobrażeniach jesteśmy całkiem innymi osobami.
Kto wie, co może z tego „byle czego” kiedyś wyjść…(?)

Spróbuj znaleźć coś, co cię kręci i rozwijaj się w tym.

Każdy od czegoś zaczynał. Nie zniechęcaj się, jeżeli twoje obecne działania nie są w stanie sprostać oczekiwaniom i nawet nie dorastają do pięt konkurencji. Najważniejsze jest działanie i determinacja oraz świadomość celu. Zauważ, że nie pozostawanie biernym i działanie motywuje i dodaje energii. Nawet jeżeli nie jesteś najlepszy, to przebywanie w otoczeniu osób bardziej od ciebie doświadczonych w danej dziedzinie, od których możesz się wiele nauczyć, jest niezmiernie cenne. Jeżeli zaczniesz już teraz, za dwa lata może będziesz na miejscu swojego autorytetu i to od ciebie wszyscy będą się uczyć?
Nie narzucaj na siebie od razu obowiązku bycia najlepszym, idź do przodu krok po kroku i nie bój się upadać. Każdą porażkę traktuj jako naukę, a każde małe zwycięstwo świętuj.

Nie zadręczaj się i daj sobie czas.

Stawianie się pod presją nic nie daje. Jeżeli przez kilka lat nie byłeś w stanie stwierdzić, czy masz w sobie więcej z przyszłego doktora House`a czy z strażaka Sama, po przeczytaniu poradnika w internecie nagle cię nie oświeci. Choć może pomóc. Mimo wszystko, zamiast wyrywać włosy z głowy zajmij się tym co kochasz, a odpowiedź przyjdzie z czasem.
Zauważ, że często to, w czym jesteśmy dobrzy, jest tym, co lubimy. Może warto potraktować swoją pasję na poważnie…?

Odetnij się od presji otoczenia.

Dzisiaj, jak nigdy wcześniej, nakładane są na nas ogromne oczekiwania i wszechobecna presja. Znajdujemy się w pułapce, która powoli zabija nasze ambicje i marzenia, a także nasze charaktery. Otoczenie obiecuje nam wolność w zamian za postępowanie według zasad – jeżeli nie uciekniesz od schematu, możesz wyjść z klatki. W teorii brzmi to tak przyjemnie. Rzeczywistość wygląda jednak całkowicie inaczej – wolność jest swobodą podejmowania decyzji, które nie są ograniczone. Wolność podyktowana określonymi warunkami i zakazami, jest jak pułapka na owady – za piękna, żeby była prawdziwa.
To samo dotyczy podążania własną ścieżką i nie przejmowania się opinią innych osób, a przede wszystkim ganienie samego siebie za „pozostawanie w tyle”.
Każdy ma swoje tempo. Każdy znajduje się w kompletnie innej sytuacji- zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Porównywanie dwóch osób na podstawie miejsca, w jakim się w życiu znajdują, jest jak porównywanie pingwinów i jastrzębi pod względem umiejętności latania.

Jeżeli czujesz, że dana osoba ma złe fluidy i nie wpływa dobrze na twoje samopoczucie, nieustannie wpędzając cię w depresję i wątpliwości, zakończ to. Jeżeli czujesz, że atmosfera danej grupy cię przytłacza i działa na ciebie toksycznie, po prostu się odetnij. Nie ma absolutnie nic złego w kończeniu relacji, które mają na ciebie zły wpływ.

Wypróbuj plan B.

Zwykle, gdy nie mamy pojęcia, co chcemy w życiu robić, nie wiemy, co byśmy chcieli wielkiego osiągnąć. Myśląc o przyszłości chcemy myśleć o sobie, jako o człowieku sukcesu, więc szukamy planu, który pozwoliłby nam na zarabianie tych 2 baniek miesięcznie. Nieraz tak zagapieni szukaniem w stoku siana tej igły, która zagwarantowałaby nam wygraną, przegapiamy natrafiające się okazje oraz możliwości. I nawet jeżeli posiadamy pasje, często patrzymy na nie jedynie z perspektywy odpoczynku i przyjemności. A może to błąd?
Czasem warto odłożyć na bok górnolotne marzenia i spojrzeć na samego siebie krytycznym okiem. Jeżeli nie lubisz się uczyć, a kochasz pływać, może medycyna nie jest dla ciebie? Może jeżeli poświęcisz odpowiednią ilość czasu w wodzie osiągniesz coś równie wartościowego? Pamiętajmy, że posiadanie predyspozycji do danej rzeczy w dużym stopniu wpływa na odniesiony sukces.

Aby pomóc sobie znaleźć idealną dla siebie ścieżkę, warto przeprowadzić ze sobą szczerą rozmowę i spróbować odkryć, do czego się nadajemy. Warto zapytać samego sobie:

✶ Jakie są moje wady i zalety?
(np. jeżeli nie rozumiesz matematyki, nie rzucaj się na studia informatyczne tylko dla tego, że są teraz na topie)
✶ W czym jestem dobry?
(racjonalne spojrzenie na własne umiejętności pozwala na wykluczenie zawodów, które mogą podchodzić pod Twoje zainteresowania, lecz brak ci predyspozycji do wykonywania danej profesji, przykładowo paniczny strach przed krwią może wykluczyć pracę lekarza, pomimo obszernych zainteresowań anatomią człowieka)
✶ Czy jestem cierpliwy?
(wiele zawodów wymaga cierpliwości i wytrwałości, wiąże się z nieustannym pogłębianiem wiedzy, bądź też użeraniem z trudnymi ludźmi)
✶ Czy mam pasję, jeżeli tak, czy chciałbym aby stała się czymś więcej?
(przekucie pasji w pracę wydaje się trudne, ale sama zmiana postrzegania to już krok milowy w kierunku sukcesu)
✶ Czy zależy mi na pracy od 8 do 16, czy chciałbym żyć pracą i poświęcać jej każdą wolną chwilę?
(np. wybór ścieżki prawniczej nieraz wiąże się z przynoszeniem pracy do domu i robieniem wielu nadgodzin, gdzie znowuż praca w banku pozwala na oddzielenie życia prywatnego od zawodowego)
✶ Czy jestem w stanie poświęcić wiele lat na edukację?
(nieraz wieloletnie życie na garnuszku rodziców nie jest możliwe, dlatego przed podjęciem decyzji o 5 letnich studiach, warto przedyskutować tę kwestię)
✶ Czy preferuje pracę z innymi ludźmi czy też wolałbym pracować zdalnie z domu?
(każdy posiada różne preferencje oraz możliwości, a nie każda ścieżka zawodowa pozwala na pracę z domu; jeden nie wytrzyma 8 godzin w biurze, a drugi nie ma prawa jazdy, które może okazać się kluczowe w pracy np. inspektora nadzoru)

Bardzo pomocnym narzędziem w zrozumieniu własnej osoby i swoich wewnętrznych potrzeb oraz predyspozycji zawodowych są testy psychologiczne, spośród których największą popularnością cieszy się test autorstwa Myers Briggs znany jako „16 osobowości”. Jest on za darmo dostępny w internecie i składa się z serii pytań dotyczących twojej osoby. Dokładność testu potwierdza fakt, że w niektórych miejscach na ziemi jest stosowany na rozmowach kwalifikacyjnych i pomaga w rekrutacji na stanowiska. Rozwiązanie testu zajmuje ok. 12 minut, a wyniki otrzymuje się w postaci 4 liter, które odpowiadają jednej z 16 typów osobowościowych, z czego każdy jest szczegółowo opisany wraz z proponowanymi zawodami oraz ścieżkami życiowymi.

lipca 09, 2019

Uwolnij się od zazdrości i zacznij żyć własnym życiem

Uwolnij się od zazdrości i zacznij żyć własnym życiem
A właściwie to na odwrót. Nie da się pozbyć uczucia zazdrości bez nabycia spełnienia, dumy i zadowolenia z siebie. Zaś aby to się udało, trzeba zacząć coś ze sobą i swoim życiem robić.

Ups.

Lenistwo i wygoda. Dwójka największych i najgroźniejszych wrogów dzisiejszego społeczeństwa. Jest jeszcze trzeci. Niekonsekwentność. Znana jako Pan Słomiany Zapał. Cwany gość. Można by rzec – najgroźniejszy, gdyż nie odstaje od naszego boku, nieustannie budząc w nas wątpliwości i brak wiary w powodzenie naszych działań. Po wzięciu się w garść, a więc ruszeniu tyłka z kanapy i postanowieniu schudnięcia 10 kilo, do pokonania zostaje największe wyzwanie, czyli dotrzymanie założonego zakazu zbliżania się do rodziny Cukier.

Najgorszym, co możemy sobie uczynić jest porównywanie się z innymi. Szczególnie, gdy ci „inni” osiągnęli znacznie więcej niż my sami.

Zazdrość jest jedną z najgorszych, niszczących ludzi od środka, cech, i choć okropnie trudnym jest wyzbycie się jej ze swojego życia, nie jest to niemożliwym. Kluczem do wolności w tym przypadku jest spełnienie swoich najgłębiej skrywanych marzeń, ponieważ duma z bycia osobą, jaką się jest, sprawia, że człowiek przestaje z zawiścią patrzeć na innych, którzy żyją swoimi snami.

I was gonna be that one in a milion

… pomyśleli wszyscy. Każdy z nas chce być najlepszy i wygrać ten cholerny wyścig szczurów. Tylko jak to uczynić? Jak w końcu przestać kreować swoje marzenia tylko i wyłącznie w głowie i przenieść je do rzeczywistości? Jak w końcu być szczęśliwym i przestać porównywać się z innymi?

Przeprowadź ze sobą szczerą rozmowę

Potrzebny Ci plan. Jeżeli wydaje ci się, że wiesz o czym marzysz, mimo wszystko zastanów się, czy to na pewno to oraz, czy twoje marzenia na przestrzeni lat nie uległy zmianie. I choć może ci się to wydawać niemożliwym i abstrakcyjnym, w końcu co jak co, ale wiesz, czego chcesz, lecz tak samo, jak dorastasz na zewnątrz, tak samo twoja duchowość i osobowość nie stoją w miejscu.

Stwórz plan

Kiedy już wiesz, co jest twoim celem – stwórz plan. Najlepiej w formie papierowej, pisanej ręcznie. Pisanie rzeczy odręcznie wpływa na naszą podświadomość i pomaga w przyswojeniu wiedzy. W ten sposób „wmówisz” swojej głowie, co jest waszym celem, a kiedy twój organizm wie, do czego dąży, będzie ci pomagać, jak tylko potrafi.

Załącz daty

Twój plan powinien mieć daty. To kolejny element wpływający na nasza psychikę. Zauważ, że mając terminy, działasz efektywniej i zaczynasz realizować zadanie wcześniej niż w sytuacji, kiedy nie masz konkretnych ram czasowych i wychodzisz z założenia, że jeszcze zdążysz. Mając określone daty, nie chcąc zawieść samego siebie zaczynasz działać wcześniej, a na dodatek efektywniej. Dzięki stworzeniu konkretnego, szczegółowego planu, zawierającego nie tylko od myślnika wypisane zadania, lecz dokładne działania, ich daty i sposób przeprowadzenia, jesteś w stanie dużo sprawniej i owocniej funkcjonować.

Zwalcz lenistwo

Najtrudniejszym zadaniem jest wytrwanie. Potrzeba niezliczonych pokładów samozaparcia i wiary w siebie, aby się nie poddać przy braku natychmiastowych rezultatów. W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie rutyny, która pomaga dziennie „odbębnić” niezbędną część planu.

Reasumując – kluczem do stworzenia szczęśliwego i spełnionego życia jest podążanie ścieżką swoich marzeń. Tylko w ten sposób jest się w stanie przestać rozglądać na boki, w desperacji podglądając, jak inni w spełnieniu przeżywają swoje życie, i skupić na tym, czego się samemu pragnie. Poszukiwaniu planu na własne szczęście w głowach innych ludzi wywoła jedynie frustrację, zawód i zazdrość. Zazdrość, że innym wychodzi, a Tobie nie. Ale jak ma Ci wyjść, skoro to nie twoje przeznaczenie i nie twoje pragnienie? Pamiętaj, nie istnieje jedna definicja sukcesu, która funkcjonowałaby dla każdego.

lipca 02, 2019

Czy marzenia mają sens, czyli jak zadaniowo podchodzić do realizacji celów

Czy marzenia mają sens, czyli jak zadaniowo podchodzić do realizacji celów
Maciek od zawsze marzył o zwiedzeniu USA. Pragnął na własne oczy ujrzeć Wielki Kanion, zjeść słynne Mac&Cheese i przejechać się niezliczonymi kolejkami florydzkiego Disneylandu. Maciek miał też okropnie trudne życie- musiał chodzić codziennie do szkoły, sprzątać w swoim pokoju, a na dokładkę rodzice odmówili mu finansowania jego wycieczki. Zgaszony i obrażony na cały świat chłopak odpuścił, przekonany przez otoczenie, że ma zbyt wybujałą wyobraźnię oraz nie po kolei w głowie. Wymarzony Manhattan pozostał już tylko w snach oraz w regularnie odwiedzanych przez niego mapach Google`a.

Wymówki, wymówki, wymówki

Najpopularniejszym błędem popełnianym w podejściu do marzeń jest sposób ich wizualizacji, a więc sposób w jaki sami je sobie przedstawiamy w głowie. To właśnie przez złe traktowanie i brak wiary w ich powodzenie przez nas samych sprawia, że szanse na faktyczne urzeczywistnienie wykiełkowanego w głowie pomysłu maleją niemalże do zera. Problem ten dotyka zatrważającą część dzisiejszego dorosłego społeczeństwa, która wyuczona przez opiekunów trzeźwego myślenia i racjonalnego postrzegania zaistniałej sytuacji, przedkłada pewność ponad szczęście. Ludzie boją się podejmować ryzyko, skakać na nieznane wody własnej kreatywności, niepewni, co ich czeka po drugiej stronie brzegu.

Złe podejście do marzeń, jest nieraz jedynym, co nas blokuje przed ich realizacją. Nie walczymy o swoje ponieważ sami NIE WIERZYMY, że to naprawdę może się udać.

Czas

Często trudno nam uwierzyć, że to akurat nam się uda. Czas jest najtrudniejszym aspektem w realizacji marzeń, gdyż ludzie z natury są istotami okropnie niecierpliwymi, więc perspektywa pracy bez otrzymania natychmiastowych rezultatów, szczególnie w przypadku, gdy mogą się one okazać niekorzystne, jest ogromnie trudna i wymaga olbrzymiej dawki samozaparcia i determinacji w dążeniu do celu.

Można by rzec, że to właśnie czas jest brakującym elementem układanki pt. „Marzenie”. Niewzruszenie pędząc do przodu bezlitośnie każde nam podejmować codziennie setki wyborów, z których skutkami musimy żyć do końca naszych dni. Czas nie działa wstecz.

Pierwszym krokiem w realizacji danego marzenia powinno być zatem wygospodarowanie czasu, który gotowi jesteśmy poświęcić na walkę o nie. Regularna praca i całkowite oddanie to klucz do osiągnięcia wyznaczonego sobie celu.

„Cel to marzenie z terminem realizacji”

Nieodłącznym elementem realizacji każdego marzenia jest zmiana myślenia. Zauważ, że marzenia najczęściej pozostają nieurealnione w sytuacji, gdy przez cały czas postrzegamy je jako iluzje i fantazje, niedoścignione wytwory naszych głów. Musimy zmienić nastawienie. Marzeń nie należy traktować jak Disney`owskich bajek o wróżkach, lecz jako cześć nas samych za kilka lat. Marzenie to cel. A do każdego celu prowadzi jakaś ścieżka.

Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia.

Ścieżek prowadzących do wyznaczonego sobie celu może być wiele. Jedne krótsze, drugie dłuższe, jedne pod górkę, inne dolinami. Jedno jest pewne, wybór ścieżki i ścisłe trzymanie się wybranego przez siebie planu jest kluczem do celu. Zauważ, że to najczęściej osoby zorganizowane i kurczowo trzymające się wcześniej zapisanego planu dnia osiągają sukces. Jak myślisz, dlaczego? Na odpowiedź składają się 2 części. Po pierwsze- RUTYNA. Choć zwykle kojarzy się negatywnie, w tym przypadku jest całkowitym przeciwieństwem tego słowa. Rutyna pozwala bowiem na bezmyślne „odbębnienie” zadanych sobie wcześniej rzeczy, działaniem na autopilocie. Nasze głowy nie koncentrują się wówczas na narzekaniu, jak bardzo nam się nie chce, lecz po prostu mechanicznie, dzień w dzień, robimy robotę. Dzięki rutynie jesteśmy w stanie osiągać cele długoterminowe wymagające regularnej pracy nad sobą. Drugą składową sukcesu dzięki planowaniu jest konkretna świadomość swojego harmonogramu dnia, a co za tym idzie- kontrola nad działaniami. Wówczas jesteśmy w stanie dokładnie zaobserwować, co w ciągu dnia zżera najwięcej naszego czasu, czego robimy za dużo, a czego za mało. Skrupulatne planowanie pozwala również na jak największe wykorzystanie czasu, poprzez wyznaczenie konkretnych godzin planowanych czynności.

Najczęściej popełnianymi błędami w planowaniu drogi do celu jest stawianie zbyt dużych kroków, a więc za dużych wymagań, co w konsekwencji przyczynia się do szybkiej rezygnacji i przeświadczeniu o niemożliwości spełnienia postanowionego sobie celu.

Podchodząc do zadania warto poinformować samego siebie, że jest się tylko człowiekiem i że każdy popełnia błędy, bądź też ma prawo do gorszego dnia. Potknięcie nie równa się porażka. Wstań i kontynuuj.

Bardzo ważnym elementem jest regularność. Podchodząc do zadania mamy zwykle niekończące się zapasy energii i motywacji, które, jak się później okazuje, dzień po dniu marnieją w oczach, aż w końcu jedyne, co po nich pozostaje, to nasze dotychczasowe osiągnięcia i pokonana droga. Dlatego realizując marzenie stale próbuj sobie przypominać po co, dlaczego i dla kogo to robisz. Otaczaj się ludźmi, równie mocno jak ty, zafiksowanymi tematem i nie pozwól sobie na rezygnację.

„Idę wolno, ale nie cofam się nigdy”

Podsumowując- w realizacji marzeń najważniejsza jest uświadomienie sobie swoich własnej siły oraz posiadanych możliwości co do przekształcania wyobrażeń w rzeczywistość. Gdy wiesz, że to co ci siedzi w głowie może faktycznie mieć miejsce, powinieneś z całą determinacją i uporem, jakie posiadasz, zacząć walczyć o to, w co wierzysz. Marzenia są przepiękną sprawą, lecz szkoda byłoby jedynie śnić o Mac&Cheese i nigdy go nie spróbować. Pamiętaj, że tak naprawdę to sam stwarzasz sobie okazje, a jeżeli na czymś naprawdę ci zależy, powinieneś zacząć pracę nad samym sobą już teraz. Pamiętaj również, że na wszystko potrzeba czasu, oraz nic nie jest za darmo.

Nie bądź jak Maciek, który całą winę zrzucał na otoczenie. W dzisiejszych czasach mamy naprawdę wspaniałe możliwości do spełniania marzeń, a cały świat stoi przed nami otworem. Nie zmarnujmy tego 😊