września 25, 2020

Ekstrawertyczne Odczuwanie (MBTI) - Czym jest i jak je rozpoznać?

Ekstrawertyczne Odczuwanie (MBTI) - Czym jest i jak je rozpoznać?

 Z artykułu dowiesz się:

Czym jest ekstrawertyczne odczuwanie (z ang. extraverted feeling) oraz jak przejawia się w sposób zdrowy i niezdrowy? U jakich typów MBTI ekstrawertyczne odczuwanie odgrywa kluczową rolę? Jak traktować osobę z dominującym Fe?


Ekstrawertyczne odczuwanie (Fe) jest jedną z ośmiu funkcji kogniwistycznych scharakteryzowanych przez szwajcarskiego psychologa Carla Junga w roku 1921. Skupia się ono na świecie zewnętrznym, jest obiektywne i odpowiada za decyzyjność. W  zestawieniu Myers-Briggs dominuje w charakterze Doradcy (ESFJ) oraz Protagonisty (ENFJ), zaś u Obrońcy (ISFJ) oraz Rzecznika (INFJ) pełni rolę pomocniczą.

„people pleaser”


Ekstrawertyczne odczuwanie
, wbrew pozorom, w centrum wcale nie stawia swoich własnych uczuć czy emocji, lecz skupia się i poświęca innym, ich potrzebom, pragnieniom i komfortowi. Nieustannie pragnie usługiwać wszystkim dookoła, a gdy jego pomoc zostaje nieprzyjęta czy zignorowana, odbiera to jako atak na własną osobę i informacje o jego beznadziejności. 

Niezdrowa postać Fe charakteryzuje się maksymalnie przesadnym dbaniem o innych i jednoczesnym zaniedbywaniem własnych potrzeb, uczuć i emocji.

emocje


Największym, zarówno darem, jak i przekleństwem, Fe jest jego zdolność wyczuwania emocji innych. Fe wkraczając do pomieszczenia, automatycznie wie, jakie relacje między znajdującymi się w nim osobami panują. Jeżeli atmosfera jest gęsta i napięta, Fe w sposób naturalny przejmuje rolę mediatora i próbuje załagodzić istniejący konflikt. Fe istnieje dla ludzi, ich dobro i komfort są dla niego najważniejsze, i to właśnie ich stawia na pierwszym miejscu - wysoko ponad efektywnością, czy nieraz nawet logiką.

Fe podczas spotkania biznesowego zadba o to, aby każda strona wyszła z niego zadowolona, a gdy do podjęcia pozostaje trudna decyzja, Fe wybierze opcję najwygodniejszą dla wszystkich, lecz niekoniecznie najlepszą pod względem biznesowym czy logicznym.

kameleon


W odróżnieniu od dominującego Fi, które wśród ludzi wyłącza swoje emocje, Fe dostosowuje swój poziom wibracji do reszty grupy. Oznacza to, że jeżeli Fe spotka się ze znajomymi, którzy wręcz tryskają energią, jego wibracje również natychmiastowo podskoczą i dopasują się do grupy, niezależnie od sytuacji, jaka miała u niego miejsce wcześniej. Sytuacja wygląda identycznie również w drugą stronę – gdy szczęśliwy Fe wkroczy do pomieszczenia, gdzie panuje grobowa cisza i przygnębienie, Fe naturalnie dopasuje swoją wibrację do reszty.

typowa babcia


Idealnym odzwierciedleniem Fe jest typowa babcia. Wszystkimi się zaopiekuje, wszystko za wszystkich zrobi, a gdy ktoś, nie daj Boże, postanowi samemu po sobie pozmywać naczynia, obrazi się na śmierć. Ekstrawertyczne odczuwanie jest najbardziej opiekuńczą z wszystkich funkcji, a jego celem życiowym i siłą napędową jest potrzeba niesienia pomocy.

września 18, 2020

Nie wiem, jakie studia wybrać

Nie wiem, jakie studia wybrać


Dzisiejszy świat jest pokręcony. Każe nam w wieku 18 lat zdefiniować całe nasze życie. A przynajmniej tak nam się wydaje. Okres końca szkoły i wkraczania w dorosłość pozostaje dla większości nie lada wyzwaniem. Do tego momentu wszystko biegnie spokojnie, bezstresowo i wygodnie. A później nadchodzi szok.

Przeprowadzka, studia, rzucenie studiów, nowe studia, nowa praca, rzucenie pracy, kolejna przeprowadzka. I codzienne myśli o walnięciu tego wszystkiego w cholerę. Witamy w dorosłym świecie. Chyba ktoś zapomniał instrukcji.

Miliony studentów rzucają lub zmieniają kierunki studiów. Czy to o czymś nie świadczy? Młodzi ludzie są zagubieni, nie wiedzą, kim są czy być pragną. Nieustannie poszukują, co spotyka się z nie lada krytyką ze strony starszych pokoleń. „Powinni wiedzieć, dlaczego nie wiedzą, jak mogą nie wiedzieć , ja w twoim wieku wiedziałam”- pcha się na usta nie jednej matki czy babci. Różnica między pokoleniami jest jednak ogromna, i to nie tylko w światopoglądzie, lecz przede wszystkim w możliwościach. I jak paradoksalnie to nie brzmi, wolność i możliwość niekończących się wyborów paraliżuje, a starsze pokolenie nie jest w stanie tego pojąć. Strach przed złym wyborem sprawia, że młodzi dogłębnie analizują każdą z opcji, próbując wyważyć i odnaleźć tę właściwą, która ich uszczęśliwi zarówno psychicznie, jak i finansowo.

Można by powiedzieć, że kiedyś pracowało się, żeby żyć, dzisiaj chcemy żyć, żeby pracować. I jak okropnie to nie brzmi, jest prawdą. Dzisiaj prawie każdy chce przemienić swoją pasję w pracę, co jest ogromnie trudnym kawałkiem do zgryzienia, gdyż każe nam wystawić światu nasze prawdziwe ja, narazić się na krytykę i opinie reszty świata. A wieść obchodzi świat w przeciągu kilku sekund.


Każdy chce osiągnąć sukces
. Najtrudniejszym jest zrozumienie, że dla każdego pod tym pojęciem się coś innego, więc i ścieżka do jego osiągnięcia będzie inna. Nie dla każdego są studia, tak samo, jak nie dla każdego jest zakładanie rodziny.

I o ile kiedyś wręcz niemożliwym wydawało się wyrwanie systemowi i podążanie za głosem serca, tak dzisiaj coraz częściej ma to miejsce. Młodzi coraz częściej budzą się z życia schematem „wypadałoby” i rzucają studia, bądź też wcale na nie nie idą, szukając własnej ścieżki. A reszta? A reszta nieraz budzi się z ręką w nocniku. Co teraz – pytają rodziców, którzy już szukają im ciepłej posadki w urzędzie. „Bo bezpiecznie” – mówią.

Bo prestiżowe …

Nie ważne, jak bardzo ludzie będą ci pochlebiać i oklaskiwać oraz ile nieruchomości posiądziesz, jeżeli w sercu zabraknie ci szczęścia i ekscytacji kolejnym dniem, nie będzie to nic warte. Brak pasji dodatkowo zaniża twoje szanse na faktyczne „dorobienie się kokosów”. Jaki ma to więc sens?



Jak wybrać studia?



Zapomnij o swojej przeszłości


Nie masz pojęcia, ile osób wybrało studia, tylko dlatego, że coś wydawało się być „naturalną koleją rzeczy”. Ukończyłeś biol-chem? Medycyna! Humana? Naturalnie prawo! A co jeżeli dotychczasowe wybory były jedynie kwestią przypadku? Jak 12 letnie dziecko, ma wiedzieć, kim chce zostać? Zastanów się, co sprawia ci przyjemność, a niekoniecznie to w czym masz już zdolności. Oczywiście, predyspozycje są ważne, ale umiejętności niekoniecznie. Dlatego, jeżeli dotychczas całe życie walczyłeś z matematyka, ale czujesz, że możesz polubić się ze sportem, próbuj! Tylko w ten sposób się dowiesz.

Szukaj


Dzisiejszy świat pozwala nam w ułamku sekundy odkryć tysiące nowych zawodów czy sposobów na dorabianie. Dzisiaj każda dziedzina ma tysiące nisz, z czego każda dzieli się na kolejne dziesiątki. Otwórz przeglądarkę i zacznij drążyć.

Drąż głębiej

3.     
Załóżmy, że już masz względne pojęcie o zawodach, które wydają się rezonować z twoją osobą. Tylko który wybrać? Drąż dalej. Na Youtube znajdziesz dziesiątki filmów, w których ludzie przedstawiają codzienność swojego zawodu. Obejrzyj i zobacz, czy rozjeżdza się z twoim wyobrażeniem.

Kolejnym przykładem, na bliższe poznanie specyfiki danego zawodu są grupy na Facebooku, które zrzeszają specjalistów i laików danej dziedziny. Dołącz, bacznie obserwuj i wykorzystaj możliwość zadawania pytań.

Po prostu zacznij


Bądźmy szczerzy. W dzisiejszym świecie studia nie są wyznacznikiem wiedzy. W internecie znajdziesz wszystko. Od instrukcji szydełkowania, po kursy Google Analytics czy programowania. Dlaczego by nie zacząć i na własnej skórze przekonać się, czy dana tematyka faktycznie cię fascynuje, czy też to jedynie wyobrażenie o niej jest tak przyciągające?


Jeżeli przeszedłeś wszystkie powyższe kroki i nadal nie wiesz, zadaj sobie kilka pytań:


I. Czy ja naprawdę chcę iść na studia? (zawsze możesz na nie iść, więc czy nie warto się wybrać, kiedy wiesz, że naprawdę chcesz tam być, a nie tylko dlatego, że taka kolej rzeczy, o czym ktoś kiedyś zadecydował)

II. Czy nie warto zrobić sobie roku przerwy? (w tym czasie próbuj staży, wyjedź za granicę, próbuj nowych rzeczy)

III. A może by tak wybrać 2 kierunki na raz i zobaczyć, który bardziej mi odpowiada i  drugi rzucić? (trochę ryzykowne, ale zawsze masz choć trochę większe pole manewru)

 

Podsumowując – nie przejmuj się, że nie wiesz. Mało kto wie. A jeżeli wydaje ci się, że wszyscy w około mają plan i są pewni tego, co robią, uwierz, że wcale tak nie jest. Z biegiem lat zobaczysz, jak osoby, o których nigdy byś nie pomyślał, że mogą to zrobić, na ostatnim roku rzucają studia, inni zakładają rodziny i rezygnują, jeszcze inni kończą studia, ale wcale nie pracują w tym „prestiżowym” zawodzie.

września 13, 2020

Czym jest introwertyczna intuicja (MBTI)

Czym jest introwertyczna intuicja (MBTI)

Carl Jung w roku 1921 wyróżnił 8 funkcji kogniwistycznych, spośród których połowa odpowiada za percepcję, zaś druga za decyzyjność.  

Introwertyczna intuicja (Ni) jest subiektywną, obserwacyjną i silnie skierowaną na przyszłość wersją percepcji.  Osoba, w której charakterze odgrywa ona dominującą rolę, jest naturalnym filozofem, fascynują ją tematy psychologii, zmian czy innowacji. Uwielbia dywagować na temat przyszłości, możliwości z nią związanych oraz  dogłębnie analizować każdą możliwą ewentualność. Nieodłącznym elementem życia dominującego Ni jest nieustanny rozwój, ciągłe poszerzanie swoich horyzontów i próba zrozumienia otaczającego go świata.


„eureka”


Introwertyczna intuicja określana jest często mianem „prorockiej”, gdyż zachodzący pod jej wpływem proces myślowy odbywa się w sposób nieświadomy. Ni próbując rozgryźć jakiś temat, poświęca mu odpowiednia ilość czasu, po czym porzuca go, by w przypadkowej chwili do głowy wpadło mu rozwiązanie. Mózg Ni sam przetwarza dane, tak, aby po połączeniu elementów układanki, wyrzucić do świadomości rozwiązanie. Tym samym świadomość Ni nie ma bezpośredniego wpływu, na pojawiające się w świadomości odpowiedzi. Właśnie dlatego mówi się o magii Ni, jego momentach „eureka” czy też „aha”. Ni nieświadomie przetwarza dane, można by rzec, jak program komputerowy, do świadomości oddając jedynie wyniki kalkulacji, a nie całe obliczenia.

W gorsze dni Ni będzie powątpiewać w swoje umiejętności, odczuwać brak kompetencji i przeżywać egzystencjonalne kryzysy.

introwertyczna intuicja vs ekstrawertyczna intuicja


Nadrzędną różnica między introwertyczną (Ni) i ekstrawertyczną (Ne) intuicją jest sposób, w jaki typy te tworzą związki myślowe. Podczas, gdy w głowie dominującego Ne kolejność myśli podyktowana jest przypadkiem i subiektywnymi podobieństwami, tak u Ni proces ten przebiega w sposób logiczniejszy, mający na celu dokładne zbadanie danego procesu. Ne patrzy na problem i próbuje wyobrazić sobie, w jaki sposób dana informacja może dopasować się do reszty, natomiast Ni w sposób dogłębny analizuje sytuację i konfrontuje z już posiadaną wiedzą.

Funkcja Ni odpowiada za dość linearny proces myślowy, zaś Ne przetwarza świat w sposób dużo bardziej chaotyczny, próbując stworzyć harmonijny układ. Cechą, które oba te typu dzielą jest obrazowy i schematyczny sposób myślenia.

września 10, 2020

Świadomy sen – czym jest i jak śnić świadomie?

Świadomy sen – czym jest i jak śnić świadomie?
Czy zdarzyło ci się kiedyś, że podczas snu zorientowałeś się, że śnisz? A może nawet potrafiłeś kontrolować przebieg zdarzeń, miejsca i swoje własne zachowanie? 

Z artykułu dowiesz się:  

1. Czym jest świadomy sen?
2. Czy każdy może śnić świadomie?
3. Czy świadomy sen jest niebezpieczny?
4. Jak świadomie śnić? Metody na świadomy sen, znaki senne.
5. Jak się obudzić ze świadomego snu?
6. Dlaczego warto śnić świadomie? 



1. Czym jest świadomy sen?


Świadomy sen (z ang. lucid dream) jest niczym innym, jak snem, w którym śniący zdaje sobie sprawę, że śni. Sny tego typu można podzielić jednak na dwie kategorie, a więc taką, gdy osoba jest w stanie kontrolować sen i robić w nim cokolwiek zapragnie, oraz taką, gdy mimo świadomości pozostaje jedynie biernym obserwatorem zachodzących zdarzeń. Świadomy sen jest stanem, gdy nasze ciało śpi, czyli znajduje się w stanie paraliżu sennego, zaś umysł pozostaje obudzony.

2. Czy każdy może śnić świadomie?


Tak. Chociaż świadome śnienie niewielu osobom przychodzi naturalnie i bez wysiłku, tak praktycznie każdy jest w stanie wyuczyć się metod wprowadzających go w ten stan. Nie znaczy to jednak, że jest to proste i szybkie, wręcz przeciwnie, wymaga zwykle miesięcy praktyki, codziennego zapisywania snów oraz regularnej kontroli świadomości.

3. Czy świadomy sen jest niebezpieczny?


Nie. Świadomy sen nie jest niczym niebezpiecznym, jednak niektóre etapy wejścia w ten stan mogą powodować strach czy niepokój. Jednym z nich jest paraliż senny, a więc zjawisko polegające na utracie czucia w ciele, która ma miejsce podczas zasypiania. Zjawisko to jest nieodłącznym elementem celowego wchodzenia w świadomy sen, gdyż pozwala nam na wejście w fazę REM świadomym. Jeżeli w fazie przejścia nasz mózg „wyłączy” ciało, lecz sam nadal działa świadomie, wkraczamy w fazę świadomego snu. Choć paraliż senny, szczególnie na początku, może być straszny, zachowanie spokoju sprawi, że szybciej z niego wyjdziemy.

Paraliż senny NIE jest groźny i często ma miejsce u osób, które nigdy nie próbowały ani nie śnią świadomie!

4. Jak świadomie śnić? Metody na świadomy sen. 

Metod na wejście w stan świadomego snu jest kilka, lecz jeżeli nigdy przedtem nie zdarzyło ci się osiągnąć tego stanu, zastanów się, czy pamiętasz swoje regularne sny. Od tego powinieneś zacząć, gdyż aby w przyszłości bez problemów wchodzić w ten stan powinieneś zacząć prowadzić dziennik snów. Dzięki temu nie tylko zaczniesz zapamiętywać ich coraz więcej, ale też będziesz w stanie przywołać coraz więcej szczegółów. Po pewnym czasie zaczniesz zauważać pewną schematyczność swoich snów, powielające się dla nich rzeczy, które są twoimi tzn. znakami sennymi. 


Znaki senne, to rzeczy, osoby czy też nawet sytuacje, które nieustannie powielają się w twoich snach. Dzięki ich poznaniu, będziesz w stanie dużo łatwiej orientować się, że śnisz. Właśnie dlatego tak ważne jest zapisywanie snów, gdyż w późniejszym czasie możesz je razem przeanalizować i wychwycić powtarzające się elementy. 

Sny mają to do siebie, że często nie mają sensu. W śnie odwrócenie głowy powoduje, że z godziny 12:00 robi się tarcza z literkami, a książki nie da się przeczytać. Fenomen ten jest stosowany jest w testach rzeczywistości. 


Test rzeczywistości (z ang. reality check) jest niczym innym jak kontrolą rzeczywistości. Stosuje się ją na co dzień, w regularnych odstępach czasu, czy też, gdy wydarzy się coś dziwnego czy niespodziewanego. Celem tej kontroli jest wrodzenie sobie nawyku, dzięki czemu również w śnie przypadkiem, „z nawyku” wykonamy taki test. Wówczas powinniśmy zorientować się, że śnimy. 




Jak wykonać test świadomości?


Istnieje wiele metod kontroli snu. Najpopularniejsze z nich to: 

  • spojrzenie na swoje dłonie – Wyglądają normalnie? Czy na pewno mam u ręki po 5 palców? Nie rozdwajają się? Wszystko z nimi w porządku? – w śnie jeżeli spojrzysz na dłonie, zobaczysz coś innego, niżbyś oczekiwał. Test ten choć prosty, niestety nie na każdego działa. U mnie, raz tak, a raz nie, dlatego nie mogę w 100% polecić tej techniki.

  • przebicie palcem drugiej dłoni – Zabierz palec jednej dłoni i z pełną wiarą, że ci się uda spróbuj pokonać czasoprzestrzeń.

  • zegary – w snach zegary pokazują co chwilę coś innego, jeżeli przed chwilą widziałeś jakąś godzinę, to za sekundę będzie to niemożliwy do rozszyfrowania napis.

  • lustra – w śnie nie znajdziesz tam tego, czego byś oczekiwał.

  • włączniki światła – w snach nie działają, lub działają jakoś inaczej.

  • książki – Umiesz ją przeczytać? W snach książki nie mają sensu, i tak jak zegary, co chwilę przedstawiają coś innego.

  • tatuaże – również tatuaże w snach nieustannie się zmieniają.

  • trochę inną metodą jest kontrola i pytanie samego siebie, co się wcześniej robiło. Sny, jako, że co chwile się zmieniają, uniemożliwiają zapamiętywanie poprzednich czynności.


Jeżeli już prowadzisz dziennik snów, zaczynasz zapamiętywać coraz więcej szczegółów oraz regularnie wykonujesz testy świadomości, jesteś dobrze przygotowany i twoje szanse na wejście w stan świadomego snu są dużo większe. 


Istnieją dwie najpopularniejsze metody na wejście w stan świadomego snu: 


1.) Przy zasypianiu – próbuj z wszystkich stron otaczać się tematem świadomego snu, myśl i powtarzaj sobie w głowie, że tej nocy będziesz mieć świadomy sen. Wizualizuj, co będziesz robił i koncentruj na tym całą swoją uwagę. Na godzinę przed snem wyłącz niebieskie światło, najlepiej pomedytuj i połóż się do łózka. Ułóż się wygodnie i NIE RUSZAJ! W pewnym momencie zaczniesz widzieć przed oczami różne dziwne kształty (halucynacje), jest duża szansa, że w palcach będziesz czuł mrowienie – pod żadnym pozorem się nie ruszaj, gdyż w ten sposób twoja głowa sprawdza, czy śpisz. Jeżeli przejdziesz ten etap, jest duża szansa, że tej nocy będziesz świadomie śnić.

2.) Poprzez wybudzenie – metoda ta wymaga od ciebie wybudzenia się w środku nocy. Nastaw budzik na ok. 2 godziny zanim wstajesz i połóż go blisko siebie, tak abyś w nocy nie musiał się zanadto gimnastykować, chodzi tylko o wybudzenie świadomości. Dzięki temu istnieje duża szansa, że wrócisz bezpośrednio do fazy REM , tym razem jednak w sposób świadomy. 

5. Jak się obudzić ze świadomego snu? 


Istnieje kilka metod na wybudzenie się ze stanu świadomego snu, są to między innymi mruganie, wołanie o pomoc czy po prostu zaśnięcie we śnie. Mimo wszystko, pod tym względem proces budzenia nie różni się niczym od zwykłego snu, twoje ciało samo cię obudzi, gdy będzie na to gotowe. Jeżeli masz obawy, zawsze możesz nastawić budzik. 


6. Dlaczego warto śnić świadomie? 


Świadome sny stosowane są w celu leczenia koszmarów sennych. Kontrola akcji snu pozwala na wyzbycie się, czy też przynajmniej (gdy nie mamy kontroli nad snem) uświadomienie sobie, że dana sytuacja nie jest realna, dzięki czemu od razu staje się mniej straszna.

W świadomym śnie można się uczyć. Jak zostało już wyżej napisane, choć książki w śnie na nic się zdają, tak nauka rzeczy praktycznych, jak jazda samochodem, czy jazda na rolkach, cieszy się taką podobną efektywnością, jak w rzeczywistości!

września 09, 2020

Ekstrawertyczna Intuicja, czyli Ne w pigułce (MBTI)

Ekstrawertyczna Intuicja, czyli Ne w pigułce (MBTI)
Jedna z 8 funkcji kogniwistycznych wyodrębnionych przed Gustava Junga w roku 1921. Czym jest i jak przejawia się w zachowaniu ekstrawertyczna intuicja?


Zacznijmy od podstaw. Ekstrawertyczna intuicja jest skierowaną na świat zewnętrzny wersją percepcji, odgrywającą główną rolę u Działacza (ENFP) i Dyskutanta (ENTP) , natomiast pomocniczą u Pośrednika (INFP) i Logika (INTP).

Ekstrawertyczna intuicja (z ang. extraverted intuition) to funkcja ukierunkowana na przyszłość i możliwości, jakie ona ze sobą niesie. Charakteryzuje ją kreatywność, otwartość i kwestionowanie statusu quo. Osoby z dominującą ekstrawertyczną intuicją nieustannie roztrząsają w głowie tysiące pomysłów na minutę, tworząc szlaki połączeń między nimi, w sposób, który dla reszty, pozbawiony jest sensu i powiązania. Ne jest typem innowacyjnym, idealnie odnajdującym się w środowisku filozofów i innowatorów, osób, które wspierają ich szaleńcze pomysły i pozwalają im się wygadać, co jeszcze dodatkowo wyostrza ich wizje.

Co by było gdyby …

, czyli sztandarowe hasło użytkowników funkcji Ne. Osoby z dominującą funkcją Ne co sekundę mają miliony nowych wizji przyszłości. Co ciekawsze, każda z nich jest dla nich równie ważna i inspirująca, a próba wyboru, bądź eliminacji jakiejkolwiek zwykle kończy się fisiem. Ne nie potrafi wybrać, przez co nieraz jest niezwykle niekonsekwentne w swoich działaniach, a droga do sukcesu dużo dłuższa niżeli mogła by być. Problem wyboru sprawia, że Ne w swoje gorsze dni może stać się sfrustrowany i wściekły, bo przecież może wszystko, a nie robi nic.

Przyszłość

Drugie słowo kluczowe opisujące ekstrawertyczną intuicję. Osoby z dominującym Ne znane są z chodzenia z głową w chmurach i nieustannego tworzenia najróżniejszych wizji przyszłości, które widza w głowie w sposób niezwykle klarowny, z najdrobniejszymi szczegółami. Funkcja ta jest skierowana na przyszłość, a osoby posiadające ją wysoko, myślami uciekają od teraźniejszości, skupiając się i dywagując na przyszłością świata.

Rozwój

Pomimo, iż Ne nie jest w stanie skupić się i rozwijać jedynie w jednej dziedzinie, jest to funkcja, dla której rozwój jest jednym z najważniejszych elementów w życiu . Ne karmi się nowymi ideami, a możliwość odkrycia i drążenia nowego pomysłu jest dla niego najlepszym prezentem na świecie. Nieustannie dąży do perfekcji i poznania nowych, nieodkrytych teorii.

Otwarty umysł

Osoby z dominującym Ne są jednymi z najbardziej tolerancyjnych i otwartych osób, jakie można poznać . Ponieważ ich mózg działa, jak gąbka, która wciąga całą wiedzę, jaką napotka na swojej drodze, bez jakiejkolwiek filtracji czy negacji, nie mają problemu z zaakceptowaniem każdego punktu widzenia. Ten punkt odróżnia Ne od Ni, dla którego najważniejsze jest jego zdanie i ma trudności z przyjmowaniem i akceptowaniem, czegoś, co nie pasuje do jego układanki światopoglądowej.

Innowacyjność

Jeżeli szukasz kogoś, kto wymyśli nowy chwyt marketingowy dla twojej marki, albo znajdzie sposób na połączenie niepasujących do siebie elementów, skontaktuj się z dominującym Ne . Osoby o tym typie mają niezwykły dar do tworzenia i są znane z wymyślania najdziwniejszych rzeczy.

Jeżeli szukasz pomysłu na nowy chwyt marketingowy, bądź też sposobu na ciekawy design swojego produktu, skontaktuj się z dominującym Ne. Są to bowiem osoby, których głowa w każdej sekundzie produkuje miliony nowych pomysłów i wizji.

Mediator

Osoby o tym typie osobowości potrafią dogadać się praktycznie z każdym i naturalnie przychodzi im budowanie pomostów między ludźmi o całkowicie odmiennych charakterach. Osoby z dominującym Ne często występują w konfliktach w formie mediatora, gdyż ich zrozumienie obu stron oraz jednoczesna obiektywność, sprawia, ze są w stanie załagodzić praktycznie każdą niezgodę.

Wizualizacja

Jednym z darów Ne jest również zdolność obrazowego przekazywania ich wizji. Dzięki temu każdy z ich pomysłów przebywa nie tylko w ich głowie, lecz również w sposób niezwykle kolorowy i dokładny zostaje ukazany światu. Słownictwo tych osób jest zwykle bardzo bogate, a gdy opowiadają o rzeczach ich interesujących, wręcz ociekające entuzjazmem i ekscytacją. Dzięki temu Ne tworzy dobrych sprzedawców czy przedsiębiorców, gdyż ma dar nie tylko do komunikacji, lecz także dokładnego przekonania klienta o blaskach danego produktu.

Niezdrowe Ne

Ekstrawertyczna intuicja wykorzystywana w niewłaściwy sposób przejawia się jako jeden wielki chaos. Osoba taka sama sobie zaprzecza, nieustannie się frustruje i brak jej konsekwencji w działaniu. Niezdrowe Ne chce być samo, wszyscy mu przeszkadzają i są gorsi od niego.

sierpnia 25, 2020

Co to podcast + najlepsze polskie podcasty rozwojowe 2020

Co to podcast + najlepsze polskie podcasty rozwojowe 2020
W ostatnich latach podcasty biją w Polsce szczyty popularności. Na światło dzienne co chwilę wychodzą nowe skarbnice wiedzy, w których prowadzący w sposób niezwykle charyzmatyczny odkrywają zakamarki wybranej przez siebie dziedziny.

Czym tak właściwie są podcasty?

Istotę podcastów można wytłumaczyć w sposób banalny, gdyż jest to po prostu audio. Audio, w którym twórca dzieli się swoją wiedzą czy też przemyśleniami na wybrany przez siebie temat. Bardzo często są one tworzone w formie wywiadów z ekspertami czy ludźmi sukcesu, a już po przesłuchaniu jednego odcinka jakiegokolwiek z topowych polskich podcastów można zauważyć, że choć bywają one zwykle długie, forma ta jest nie nudzi się.

Zapewne jednym z największych plusów tego medium jest brak konieczności „dodatkowego poświęcania czasu”. Podcastów można słuchać zawsze i wszędzie, gdyż nie wymagają od nas nic więcej niż telefonu czy komputera. Możemy słuchać przy gotowaniu, bieganiu, jeździe samochodem czy też podczas porannego wyścigu na stację metra.

Podcasty są medium niezależnym, a więc samemu wybieramy, czego chcemy w danym momencie słuchać, kiedy wcisnąć pauzę, a kiedy posłuchać od początku. 


 

Na czym słuchać podcastów?

Chyba najpopularniejszą opcją jest słuchanie podcastów na telefonie, gdyż mamy go przeważnie przy sobie. Podcasty w telefonach znajdziemy na aplikacjach służących do słuchania muzyki, lub też specjalnie stworzonych dla tego medium. I tak, dla użytkowników firmy Apple, w telefony oraz tablety automatycznie wbudowana jest aplikacja o tej samej nazwie – „Podcasts” . Prócz tego, każdy (zarówno użytkownik Apple, Androida czy jakiegokolwiek komputera) może zainstalować aplikacje, takie jak Spotify czy też SoundCloud (to tylko niektóre). Ponadto wielu twórców dodaje podcasty na swoje strony internetowe, więc słuchając podcastu na komputerze nie jest koniecznym posiadanie żadnej aplikacji. Warto zaznaczyć, że to twórca decyduje, gdzie jego podcasty będą się pojawiać, dlatego nie zawsze we wszystkich miejscach dany podcast musi się znajdować. Informacja o miejscach publikacji podawane są przez twórcę często pod koniec każdego odcinka.

W przypadku słuchania podcastów w aplikacjach warto wspomnieć o możliwości pobierania odcinków, co zapobiega utracie cennych gigabajtów internetu na wielogodzinne słuchanie podcastu.




Najlepsze polskie podcasty rozwojowe 2020



1. Z pasją o mocnych stronach

Prowadzącym podcast jest Dominik Juszczyk, certyfikowany trener instytutu Gallupa, który w każdym odcinku zachęca słuchaczy do inwestycji w ich mocne strony. Podcast opiera się teście Instytutu Gallupa, zwanym StregthsFinder, który bada nasze „talenty” i predyspozycje, a następnie tworzy raport charakteryzujący naszą osobę, nasze zdolności i słabości. Dominik w odcinkach zaprasza do siebie gości, u których dany talent odgrywa dużą rolę i wspólnie omawiają jego działanie, dojrzałość oraz wykorzystanie. Każdy wywiad w podcaście jest niezwykle interesujący, pozwala na zrozumienie działania innych ludzi oraz to, jak bardzo się od siebie różnimy. Jednocześnie pomaga nam zrozumieć, że tylko inwestycja w nasze naturalne talenty pozwoli nam na osiągnięcie, wydawałoby się, niemożliwego, a system edukacji hamuje nasz rozwój. 



2. Mała Wielka Firma

Podcast dla przedsiębiorców i ludzi biznesu. Jeden z czołowych polskich podcastów, tysiącom ludzi pomógł w rozwoju własnego biznesu i wiary we własne możliwości. Podcast prowadzony jest przez Marka Jankowskiego, który w formie wywiadów z ekspertami i ludźmi sukcesu, omawia ich strategie, marketing oraz działanie, które pozwoliły im na dojście do momentu, w którym się obecnie znajdują.

3. Przedsiębiorczy Dietetyk

Chociaż nazwa podcastu wydaje się być ciasna, praktycznie każdy może coś z innego wynieść. Podcast prowadzony jest przez 3 świetne dziewczyny, dietetyczki, które w każdym odcinku pomagają innym dietetykom odnieść sukces. Mimo wszystko, wiele z rad zastosować można praktycznie w każdej dziedzinie życia, a dziewczyn słucha się niezwykle przyjemnie, są niezwykle inspirujące i przyjazne. Podcast również prowadzony jest w formie wywiadów, dzięki czemu forma jest dość luźna, a tematy nie zawsze do końca związane wyłącznie z dietetyką. Dziewczyny uczą przedsiębiorczości, brania spraw we własne ręce oraz, że nawet w tak trudnym rynku, jak dietetyka, w 2020 roku można odnieść sukces. Dodatkowo, choć każda z nich osiągnęła sukces w teoretycznie tej samej dziedzinie, każda z nich zajmuje się czymś totalnie innym. 



4. Karolina Sobańska Podcast

Podcast Karoliny, jak sama na początku każdego odcinka mówi, jest programem, do którego co tydzień zaprasza ona wyjątkowych gości, z którymi rozmawia o szeroko pojętym zdrowiu, ekologii i świadomym życiu. Podcast tworzą ok. półtorej godzinne odcinki będące luźna formą wywiadu z przeróżnymi osobami, bądź też wypowiedzi Karoliny na zachęcające do przemyśleń tematy.

5. Podcast Radioaktywny

Podcast autorstwa Małgorzaty Zmaczyńskiej, prowadzony w formie wywiadów z interesującymi ludźmi. Jego tematyka jest jednak luźniejsza niż w poprzednio przedstawionych, niemniej jednak każdy odcinek jest zaskakujący oraz słucha się go z przyjemnością. Małgosia zaprasza do siebie ludzi z przeróżnym bagażem doświadczeń, poglądów czy stylami życia.

A ty – słuchasz podcastów? Jeżeli tak, kim są Twoi faworyci?

sierpnia 19, 2020

Funkcje kogniwistyczne Junga - MBTI

Funkcje kogniwistyczne Junga - MBTI
O teście osobowości MBTI słyszał prawie każdy zainteresowany tematem psychologii i samorozwoju. Jednak nie wszyscy wiedzą, że powstał on w oparciu o teorię Carla Gustava Junga, znanego szwajcarskiego psychiatrę i psychologa, który w roku 1921 stworzył ideę funkcji kogniwistycznych. Jest ich osiem, z czego każdy z nas posiada 4, w kolejności, która odzwierciedla znane nam osobowości z testu MBTI.

 

Test Myers-Briggs opiera się na funkcjach kogniwistycznych, a nie na odwrót. Dlatego pragnąc poznać swój typ powinniśmy zrobić to przy pomocy tych pierwszych, a test wykonać ewentualnie w celu orientacji, ku jakim typom się skłaniamy.

Jak zostało już wyżej napisane, istnieje osiem funkcji kogniwistycznych, z czego każda osoba posiada 4 – po jednej z każdej pary – odpowiednio wersję ekstrawertyczną lub introwertyczną. Są to kolejno – intuicja, poznanie, myślenie i odczuwanie.

Dwie z czterech (intuicja i poznanie – Ni, Ne, Si, Se) są skupione na percepcji, przetwarzaniu informacji i badaniu możliwości.

Dwie pozostałe natomiast (myślenie i odczuwanie – Ti, Te, Fi, Fe) związane są z podejmowaniem decyzji i osądami, a więc definiują sposób wysnuwaniu wniosków i wprowadzaniu w życie planów.

Funkcje kogniwistyczne:

Introwertyczna Intuicja (Ni) - KLIK
Ekstrawertyczna Intuicja (Ne) - KLIK
Introwertyczne Poznanie (Si)
Ekstrawertyczne Poznanie (Se)
Introwertyczne Myślenie (Ti)
Ekstrawertyczne Myślenie (Te)
Introwertyczne Odczuwanie (Fi)
Ekstrawertyczne Odczuwanie (Fe)


Funkcja dominująca

Zwana również „bohaterem” (z ang. „hero”), jest naszym „autopilotem” i choć używamy jej nieświadomie, to jest naszą największą siłą i talentem. To właśnie ją wykorzystujemy, gdy znajdujemy się w tzn. „flow”, a więc kiedy czujemy się silni i kompetentni, a czas nie wiadomo gdzie nam ucieka. Funkcja ta jest dojrzała już w wieku 13 do 16 lat.

Funkcja dominująca jest ZAWSZE przeciwieństwem naszej najsłabszej – czwartej funkcji. Dla przykładu – jeżeli naszą dominującą funkcją się Introwertyczna Intuicja, wówczas funkcją czwartorzędną będzie Ekstrawertyczne Poznanie.

To właśnie funkcja dominująca definiuje, czy jesteśmy introwertykami, czy ekstrawertykami. Jeżeli jest ona introwertyczna według Junga jesteśmy introwertykami i na odwrót. Warto zaznaczyć, że pojęcia te w definicji jungowskiej różnią się od typowych pojęć introwertyzmu i ekstrawertyzmu.


Funkcja pomocnicza

Rozwija się mniej więcej do 21 roku życia i wraz z dominującą tworzy ok. 90% naszej osobowości. Chociaż tak, jak i funkcja dominująca, określa ona nasze mocne strony i predyspozycje, nie jest jednak aż tak naturalna czy automatyczna. Korzystamy z niej w sposób świadomy, celowy, określony. Jest idealnym polem do samorozwoju, poznania siebie i kształtowania własnego charakteru. To właśnie tym różni się od funkcji dominującej, z której talentów korzystamy nieświadomie, że tutaj, musimy je najpierw odkryć, aby później móc je w sposób świadomy wyszlifować i wykorzystać. Podsumowując – funkcję pomocniczą możemy określić naszym potencjałem, czymś w czym wiemy, że mamy szanse, najpierw musimy zużyć na to trochę energii.

Posłużę się tutaj przykładem znalezionym na stronie personalityjunkie.com, który idealnie odzwierciedla ideę tej funkcji i będzie to sam Einstein (INTP), który stwierdził, że wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. Jak to jest możliwe, że taka głowa może twierdzić takie rzeczy? Odpowiedź jest jedna. Ekstrawertyczna intuicja.


Funkcja trzeciorzędowa

Słabiej rozwinięta niż powyższe, często zauważalna dopiero w wieku dorosłym. Zwana również funkcją ulgi czy też „wiecznego dziecka”, ponieważ ujawnia się w osobowości podczas zabawy, eksplorowania czy działaniach kreatywnych. Jako, że bardzo trudno opanować ją na tak dobrym poziomie, jak dwie pierwsze, korzystanie z niej może objawiać się w dziecinnością czy niedojrzałym zachowaniem, gdyż nie do końca wiadomo, jakich rezultatów można oczekiwać.

Tak jak wszystko w życiu, również tę funkcję można wyćwiczyć, jednak nigdy nie będzie ona tak silna i naturalna jak dominująca.


Funkcja czwartorzędowa

Najsłabiej rozwinięta ze wszystkich czterech, ujawnia się w sytuacjach stresowych i uznawana jest zwykle za naszą największą wadę czy słabość.

Działanie podyktowane tą funkcją jest nieświadome oraz automatyczne, dlatego tak trudno je sobie uświadomić i opanować.

Dla typów INTJ i INFJ funkcja czwartorzędna objawiać się będzie przesadnym materializm, zaś INFP i INFP charakteryzować będzie wówczas ogromny krytycyzm oraz pomiatanie i rządzeniem się innymi.

sierpnia 11, 2020

Najlepsze darmowe testy psychologiczne

Najlepsze darmowe testy psychologiczne
Życie jeszcze nigdy nie było aż tak wygodne, jak dzisiaj. Jednocześnie nigdy nie było aż tak trudno coś osiągnąć. Dziś już nie wystarczy papierek ukończenia studiów drugiego stopnia czy tytuł profesora, a w wielu przypadkach podążanie ścieżką konwencjonalnej edukacji wręcz hamuje rozwój. Większość społeczeństwa opuszcza mury szkoły średniej z papierkiem i dziurą w głowie. „Co dalej?” pytają się rocznie tysiące młodych, ich rodzice i babcie sąsiadek koleżanek z osiedla. Na młodzieży ciąży ogromna presja podjęcia właściwej decyzji. Rozsądnej decyzji. A nie decyzji zgodnej z ich predyspozycjami, talentami czy marzeniami. I tak młodzi, którzy nie do końca wiedzą, czy ma sens ryzykować, iść za czymś, czego jeszcze nie do końca są pewni, wybierają studia z przypadku, z polecenia, z „prestiżem”. I co dalej? Załamanie, frustracja, płacz.

„Witamy w dorosłym świecie” - mówią rodzice, którzy również nienawidzą swojej pracy. Święcie przekonani, że tak już jest i być musi. Ważne, że jest wykształcenie wyższe. Pani Magister. Duma taty. 


 Nie ma się co oszukiwać, mało kto w wieku 18 lat zna swoje powołanie. A właśnie tego szuka dzisiejszy świat. Nie wystarczy już przeciętność i kartka z pieczątką jakiegoś 50-cio latka mianującego cię specjalistą od zarządzania ludźmi. Trzeba mieć pasję i nią żyć. Trzeba kochać to co się robi, bo tylko wtedy jest się w stanie całkowicie temu poświęcić. WYTRWAŁOŚĆ to klucz do sukcesu.

A jak poświęcić się w pełni czemuś, czego się nie kocha?

To właśnie dlatego odnalezienie swoich mocnych stron i poznanie samego siebie jest esencją dzisiejszego świata. Inwestycja w przeciętność jest jak strzelenie sobie w kolano. Czy nie lepiej być niszowym ekspertem niż kolejnym korporacyjnym szczurem? Czy kilka tysięcy na koncie jest w stanie uszczęśliwić cię na tyle, żeby zrekompensować codzienną frustrację pobudki o 5 rano, dwugodzinne korki w centrum i brak śniadania, by zdążyć na ósmą do pracy?

Choć nasze głowy są nieskończenie skomplikowane, a rozszyfrowanie naszych myśli, uczuć i emocji wręcz niemożliwe, nieraz z pomocą przychodzą testy psychologiczne. Mimo, iż ich trafność zdecydowanie można poddać wątpliwości, zwykle pobudzają one do refleksji i dają pogląd na nasz charakter i zachowania. Zawarte w testach pytania pomogą nam zrozumieć samych siebie, nasze potrzeby i pragnienia.

Poniżej przedstawiam najpopularniejsze testy psychologiczne, które codziennie skutecznie pomagają tysiącom osób odnaleźć ich powołanie, talenty i predyspozycje. Warto pamiętać, że dużo trafniejszym wyborem będzie wizyta u psychologa, czy też doradztwo zawodowe. Internetowe testy psychologiczne również mogą pomóc, nie można ich jednak traktować jak proroctwa czy prawdy objawionej, a jedynie jako środek do pracy nad własną osobą i ogólny pogląd swojego charakteru i zachowań.



MBTI Myers-Briggs Type Indicator

Inaczej zwany testem "16Osobowości", jest chyba najpopularniejszym testem psychologicznym wykonywanym na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych wiele firm wykorzystuje go przy rekrutacji pracowników.

Test dzieli on społeczeństwo na 16 równorzędnych typów osobowości, wyodrębnionych na podstawie 8 funkcji kogniwistycznych, których twórcą jest szwajcarski uczony Carl Jung. Na podstawie teorii funkcji kogniwistycznych Isabel Briggs Myers wraz z jej matką Katharine Cook Briggs stworzyły test 16Osobowości.

Całemu testowi, funkcjom kogniwistycznym i poszczególnym typom, poświęcone zostaną osobne wpisy na blogu.

Wykonanie testu nie wymaga żadnej opłaty ani zakładania konta, a przeprowadzanie badania trwa kilkanaście minut. Test w pięciostopniowej skali bada zachowania w reakcji na przedstawione sytuacje, dlatego w celu otrzymania jak najbardziej autentycznych wyników należy odpowiadać intuicyjnie, a nie chęcią wstrzelenia się w jakiś klucz. Otrzymany wynik warto traktować jedynie jako wskazówkę, gdyż nie zawsze jest właściwy. Trafność wyników można bardzo łatwo przeanalizować, gdyż informacji na temat typów osobowości wg Junga jest w internecie na pęczki. Wystarczy odwiedzić różne fora internetowe, gdzie ludzie wzajemnie pomagają sobie w odnalezieniu typów charakteru, poprzez opis typowych dla siebie zachowań, pragnień czy sposobu myślenia, Następnie wystarczy porównać i na drodze dedukcji powoli dochodzić do swojego prawdziwego typu. Również Youtube oferuje wiele filmów na temat MBTI, tego jak odkryć swój typ, co go charakteryzuje, a nawet związek jakich typów ma szansę przetrwać.

Test jest darmowy, dostępny w języku polskim i można go rozwiązać pod adresem:

Kliknij TUTAJ, aby przejść do testu MBTI (j.polski/j.angielski)


Enneagram

Ten test psychologiczny również dzieli społeczeństwo na 9 typów pod względem ich zachowań, sposobu myślenia i predyspozycji. Również tutaj nie ma typu lepszego, czy gorszego, każdy jest równoważny, charakteryzujący dany typ człowieka. Test ten wystepuje w internecie w 2 wersjach – w tej bardziej okrojonej, oraz tej rozszerzonej, która określa również, jakie „skrzydło” dana osoba posiada. Skrzydło jest pomocniczą funkcją charakteru danej osoby, choć nieraz wręcz równoważną do tej głównej i jest zawsze cyfrą sąsiadującą z głównym typem osobowości. Dla przykładu oznaczenie 5w4 oznacza Enneagram typ 5 ze skrzydłem 4 (w z ang. skrór od słowa „wing” czyli właśnie skrzydło). W tym przypadku osoba o charakterze 5 przejawia również wiele cech czwórki, jednak jej nadrzędną funkcją jest właśnie piątka.

Test można znaleźć na wielu stronach, w większości darmowych. Poniżej przestawiam test w języku angielskim, który można rozwiązać w dwóch wersjach – ze skrzydłem oraz bez:

Kliknij TUTAJ, aby przejść do testu Enneagram (j.angielski)
Kliknij TUTAJ, aby przejść do testu Enneagram (j.polski)



BigFive

Test osobowości Wielkiej Piątki zakłada, że każdy człowiek współdzieli 5 tych samych funkcji- neurotyczność, ekstrawersję, otwartość na doświadczenie, ugodowość i sumienność, jednak w różnych kolejnościach.

Ich kolejność dyktuje, czym dana osoba kieruje się w życiu, jakie są jej nadrzędne cele i priorytety.

Na podstawie tej informacji można oszacować pasujący zawód czy ścieżkę kariery, jednak wyniki będą znacznie mniej wiarygodne niż w 2 powyższych.

Test jest darmowy, na podanej przeze mnie stronie w języku angielskim, jednak jeżeli ktoś potrzebuje, bez problemu można znaleźć wersję polską.

Kliknij TUTAJ, aby przejść do testu BigFive (j.polski)
Kliknij TUTAJ, aby przejść do testu BigFive (j.angielski)



Na dokładkę przygotowałam 2 dodatkowe przyrządy pomagające w poznaniu własnej osobowości, jeden z nich nie jest już jednak darmowy, zaś drugi nie jest do końca testem, mimo wszystko jednak uważam, że są warte uwagi, dlatego postanowiłam je również opisać. Przejdźmy więc do rzeczy:



StrengthsFinder

Znany również jako test Gallupa, jest to test wykrywający wrodzone talenty i predyspozycje. Twórcy testu wyróżnili 34 talenty, które posiada każdy z nas, jednak w przeróżnych kombinacjach. Test na podstawie 177 pytań bada, które z nich najbardziej, a które najmniej kształtują naszą osobę i wpływają na nasze decyzje, a które najmniej. Wynik testu dostajemy w postaciraportu z indywidualnym opisem naszych mocnych stron oraz wskazówek, jak nad nimi pracować i je rozwijać. Jak wspomniałam, test jest płatny i występuje w dwóch wersjach- podstawowej (100 zł) oraz rozszerzonej (255 zł). Wybierając tę pierwszą otrzymujemy jedynie raport z pięcioma najmocniejszymi talentami, ich charakterystyką, wskazówkami, jak je rozwijać i wykorzystywać. W pełnej wersji znajdziemy opis wszystkich 34 talentów.

Więcej na temat testu znajdzie się w następnych postach na blogu.

Główna strona instytutu Gallupa, przeprowadzającej testy:

Kliknij TUTAJ, aby przejść do głównej strony Instytutu Gallupa



HumanDesign

Trochę bardziej mistycznym i wątpliwym, ale zdecydowanie intrygującym narzędziem jest Human Design, a więc system, który każdej osobie przypisuje jej rolę we wszechświecie na podstawie daty i miejsca jej narodzin. System światło dzienne ujrzał dzięki pewnemu Kanadyjczykowi Alanowi Robertowi Krakowerowi, który poznał go na drodze pewnego mistycznego spotkania z „głosem”.
Cały system opiera się na emisji cząsteczek neutrino, które nieustannie przenikają cały wszechświat. Neutrino niosą ze sobą informację, która w zależności od jej pochodzenia, czasu i miejsca jest inna. I tak właśnie w zależności od tego, jakie cząsteczki w chwili narodzin danej osoby przenikają przestrzeń ją otaczającą, taka informacja zostaje w jej komórkach zaszyta.
Human design dzieli ludzi na 4 typy: generatorów, projektorów, manifestorów i reflektorów, z których każdy ma do wykonania inną rolę we wszechświecie. Swój typ można poznać po uzupełnieniu danych narodzin, jest on indywidualny dla każdego człowieka. Otrzymuje się go w formie grafu, który przedstawia 9 czakr w naszym ciele.

Informacji na temat Human Design w języku polskim nie ma za wiele, dlatego warto szukać w źródłach angielskich. 

Link do grafu: 

Kliknij TUTAJ, aby poznać swój graf HumanDesign


W dzisiejszym wpisie to tyle, daj znać co sądzisz na temat testów osobowości, czy kiedykolwiek jakiś rozwiązywałeś oraz czy Ci pomogły.

sierpnia 10, 2020

Jak odnieść sukces?

Jak odnieść sukces?


Pytanie, którego nienawidzi większość społeczeństwa, a prawdopodobieństwo jego wyskoczenia z ust któregoś z członków rodziny na urodzinach czy wigilii jest niemalże pewne. „Jakie studia wybrałeś i kiedy mogę umówić się na wizytę?” niemal pchają się na usta każdej ciekawskiej ciotki twojej matki. Najgorsze w tym wszystkim, że jedyne co czujesz w tym momencie to złość, bezradność i pewność, że pytanie podyktowane jest nie tyle ciekawością, a możnością przekazania wieści dalej. Niedługo całe rodziny koleżanek przyjaciółki twojej ciotki będą wiedzieć, że właśnie wybierasz między ginekologią i endokrynologią, choć w rzeczywistości nie zdajesz nawet matury z biologii.

musimy w końcu zrozumieć, że sukces to nie synonim słowa lekarz, czy prawnik

O ile nasze pokolenie dobrze radzi sobie z innością poglądów, osobowości czy gustów, tak nasi rodzice czy dziadkowie nieraz nie mogą pojąć, że świat, w którym jedynie lekarze mogą pozwolić sobie na więcej niż kromka z cukrem, minęło, miejmy nadzieję, bezpowrotnie. Dzisiaj sukces można odnieść w niemalże każdej dziedzinie, a podstawę do jego osiągniecia stanowi natomiast coś całkowicie innego, a mianowicie predyspozycje i wytrwałość.

musisz uwierzyć, że ci się uda i nie możesz bać się zaryzykować

Choć większość z nas krok pierwszy, czyli zrozumienie indywidualności, ma już dawno za sobą, tak z wyborem i realizacją planu bywa nieraz dużo gorzej. Choć wiemy, że teoretycznie możemy osiągnąć wszystko, nie robimy nic, a więc jedyne co osiągamy to frustrację. Przyczyn tego zachowania można by wyszukać ogrom, jednak główne leżą tuż przed naszymi oczami, gdyż to właśnie nasze otoczenie w największym stopniu wpływa na naszą decyzyjność i działania. Przez większość życia nieustannie otaczani jesteśmy przez rodzinę, która zwykle myśli całkowicie inaczej od nas i nie rozumie naszych pragnień czy wyborów Nieraz również znajomi mają problem ze zrozumieniem naszego punku widzenia, bądź też, zbyt się boimy im go przedstawić. Brak wsparcia i motywacji w połączeniu ze strachem przed wyśmianiem i kompromitacją są głównymi powodami stagnacji i trudności w pościgu za marzeniami. Dodatkowo chęć usatysfakcjonowania ciotki brata mamy sprawia, że poddajemy w wątpliwość nieraz nawet nasze podstawowe wartości czy cele, konfrontując w głowie „rozsądek” z marzeniami.

jak pokonać wątpliwości, strach i wystartować

Po pierwsze zdefiniuj swój cel. Jeżeli twoim marzeniem jest porzucenie etatu i wystartowanie z własną firmę, cały twój plan musi mieć ręce i nogi, być przemyślany łącznie z finansami i planami B. Jeżeli natomiast myślisz nad założeniem bloga, po prostu to zrób. W tym wypadku wystarczy, że zaczniesz. Lepiej zacząć, nawet bez szczegółowego planu, niż tkwić w miejscu, codziennie zadręczając się myślami, co by było gdyby.

Najważniejsze co musisz zrozumieć, to, że tak naprawdę nikogo nie obchodzisz, a szansa, że twoi znajomi odnajdą twoje pierwsze wypociny 15 minut po ich publikacji, jest jak wygranie w Totka. A jeżeli odnajdą cię później, będziesz już prawdopodobnie otoczony przez gromadkę fanów szycia na drutach czy motywacyjnych cytatów. Wtedy nie będzie to miało znaczenia.

czym więc jest ten sukces

Sukces jest szczęściem. Jeżeli uda ci się znaleźć to co kochasz i płacić z tego rachunki, można śmiało stwierdzić, że jesteś człowiekiem sukcesu.

Musisz harować. Harować patrząc na wielki obrazek. Godzina dziennie przez okres roku daje nieraz lepsze rezultaty niż 10 godzin przez 1 tydzień. Regularność jest kluczem do sukcesu. To właśnie dlatego tak trudno osiągnąć sukces. Motywacja przychodzi i odchodzi, a robić trzeba stale. Dlatego należy wrobić sobie nawyk. Postanowić sobie, że codziennie 1 godzinę poświęca się na swój sukces. Świetnie sprawdza się zaszufladkowanie sobie w głowie tego czasu jako czasu pracy. Jeżeli będziemy ją rzetelnie wykonywać, kiedyś w końcu dostaniemy naszą wypłatę. Razem z endorfinami, satysfakcją i sukcesem.



września 24, 2019

Jak pokonać strach i dlaczego nie jest on wcale taki zły?

Jak pokonać strach i dlaczego nie jest on wcale taki zły?
Każdy się czegoś boi. Jedni nie mogą wytrzymać w schowku na miotły, inni mdleją na samo słowo ‘krew’, a jeszcze inni boją się wejść na 3 piętro. Taka nasza ludzka przypadłość, co by nam się za bardzo w życiu nie nudziło. I choć lista strachów każdej jednostki nieco się od siebie różni, zwykle dysponujemy tym samym zestawem strachów ‘podstawowych’, do których między innymi należą samotność i rzut na głęboką wodę.

Lista strachów podstawowych w odróżnieniu od tych bardziej ‘wybujałych’ i nie dominujących w społeczeństwie w procencie większym niż 90% jest, można by rzecz, z nami na dobre i złe, po grobowe deski. W głowy wbudowana została już wieki temu i uparcie podróżuje wraz z pokoleniami, chroniąc je i wprawiając w depresję jednocześnie.

Czy dobrze jest się bać?

Pojęcie strachu w dzisiejszym społeczeństwie kojarzymy jako zjawisko złe, okropne i wyniszczające. Strach utrudnia nam nasze wystąpienia, nieraz krzyżuje plany i utrudnia spełnianie marzeń. Wbrew publicznej opinii ma on jednak również tę kolorową i pozytywniejszą stronę – chroni nas przed odwagą. Zbytnią odwagą, ma się rozumieć.

Do obecności strachu trudno jest się przyzwyczaić, gdyż pojawia się w momentach, gdy nie mamy czasu na kawkę i ciastko, lecz mających dla nas duże znaczenie i wpływających na dalszy nasz los w sposób nieraz bezpośredni. Co możemy jednak zrobić to psychicznie przygotowywać się do nadchodzącego momentu i skupić się na celu tak bardzo, że wszystko, co będziemy mijać po drodze zleje się w jedno, a my skupieni tylko i wyłącznie na jednym, zapomnimy o dręczących obawach.

Brzmi fajnie, prawda?

Prawda jest taka, że strach jest groźnym przeciwnikiem, a odporność na jego działanie jest kwestią indywidualną, wynikającą z charakteru oraz wychowania. Inaczej do tematu podejdzie ktoś pewny siebie i swoich umiejętności, a inaczej szara myszka, przerażona wizją zwrócenia komuś uwagi. Strach można jednak oszukać, gdyż jeżeli będziemy przygotowani i pewni swoich zdolności, przejdziemy tę drogę znacznie przyjemniej, zapewne z lepszymi wynikami.

Jak więc pokonać strach?

Rozmawiaj ze sobą w sposób ZDROWY, przygotuj się i nie pozwalaj sobie na zboczenie z trasy. Dobrze jest się bać, gdyż jest to oznaka barku bierności w życiu, a co za tym idzie – stania w miejscu.

Pamiętajmy, że to właśnie strach kradnie nam marzenia.

września 17, 2019

Nie znam angielskiego i co teraz, czyli o znaczeniu bilingualizmu w dzisiejszym świecie

Nie znam angielskiego i co teraz, czyli o znaczeniu bilingualizmu w dzisiejszym świecie
Kultura XXI wieku aż do podszewki przesiąknięta jest wpływami zachodnimi, w szczególności pochodzącymi ze znajdujących się na sąsiednim kontynencie Stanów Zjednoczonych. Wystarczy wejść do sklepu – czy to sieciówki czy marketu, aby zobaczyć jak niewielki udział wszystkich kupowanych dóbr użytku codziennego zawdzięczamy naszym polskim przedsiębiorstwom i jego przedstawicielom. Żyjemy w czasach otwartych granic oraz powszechnej imigracji, gdzie kontakt z obcokrajowcami znajduje się na porządku dziennym, a mimo to zatrważający procent Polaków nie jest w stanie się z nimi komunikować.

Angielski. Jego znajomość w dzisiejszym świecie jest równie niezbędna jak umiejętność kierowania samochodu czy obsługi komputera. I choć niewątpliwie pracę bez tych umiejętności zdobyć jak najbardziej można, zarówno zarobki, jak i warunki pracy mogą pozostawiać wiele do życzenia.

Angielski otacza nas zewsząd, począwszy na środowisku pracy, poprzez studia, gdzie jedynie nieliczne artykuły tłumaczone są na nasz język ojczysty, skończywszy na serialach czy instrukcjach obsługi urządzeń użytku codziennego. Najprostszym przykładem bezpośrednio wskazującym, jak ograniczony dostęp do informacji posiada osoba nie znająca angielskiego, jest porównanie wyszukiwania danej frazy w Wikipedii w języku polskim i angielskim. Podczas, gdy w pierwszym przypadku dana fraza może posiadać kilka zdań, wyjaśnienie w przypadku drugiego języka jest nieraz 10- krotnie dogłębniejsze.

Wiele Polaków nie zdaje sobie sprawy z potęgi znajomości tego języka aż do czasu, gdy dane jest im pojechać na wakacje. Beznadziejność, strach, bezsilność – to właśnie te emocje towarzyszą człowiekowi, który nie jest w stanie zakomunikować swych potrzeb czy problemów innym. I nie chodzi tu wcale o jakieś filozofowanie czy konwersację o zaletach paneli fotowoltaicznych, lecz o najprostsze zamówienie dania w restauracji czy poproszenie o dodatkową pościel w hotelu.

Angielski w pracy. Już sama znajomość tego języka stawia aplikanta w procesie rekrutacyjnym znacznie wyżej niż osobę posługującą się wyłącznie polskim, nie zważając nieraz nawet na bogatsze doświadczenie czy lepsze kwalifikacje drugiego kandydata. W końcu co pracodawcy po świetnym marketingowcu, który nie jest w stanie komunikować się ze swoimi klientami?

Nieraz zdarza się, że pomimo posiadanej na papierze znajomości języka w stopniu umożliwiającym swobodną komunikację, w sytuacji realnej konfrontacji z żywym angielskim pojawia się blokada uniemożliwiająca wymyślenie choćby najprostszego zdania, czy reakcji na otrzymaną informację? Przyczyna tego zjawiska skrywa się w sposobie nauki, który nieraz okazuje się być biernym wklepywaniem gramatyki i słówek. Błąd ten nieraz kosztuje ogrom stresu i presji, gdy w momencie spotkania biznesowego nasze myśli pół minuty krążą w poszukiwaniu odpowiednika polskiego słowa ‘tablica’. Jak więc to zwalczyć?

Nie istnieje jeden idealny przepis na naukę języka, prócz kontaktu z nim na co dzień. I jeżeli nie ma się możliwości nauki w środowisku anglojęzycznym, warto takie środowisko po prostu stworzyć. Seriale, konwersacje, nawiązanie znajomości z osobami z zagranicy (choćby online)… Dróg jest multum, wystarczy jedynie chcieć i faktycznie zmobilizować się do działania.

Podsumowując, język angielski jest niezbędnym narzędziem nie tylko w pracy tłumacza, lecz w przypadku każdego z nas. Pozwala na bezpieczne podróżowanie, dostęp do informacji oraz kontakt z innymi. Dzisiaj znajomość tego języka nie jest już traktowana jako bonus w procesie aplikacji o pracę, lecz jako konieczne minimum, bez którego kandydaci z miejsca zostają odrzucani.

września 10, 2019

Potęga podświadomości, czyli chcieć to móc

Potęga podświadomości, czyli chcieć to móc
Ludzki mózg to narzędzie niezwykle potężne oraz skomplikowane. Codziennie przetwarza miliony myśli, bodźców, emocji. Latami magazynuje informacje, począwszy od alfabetu, na instrukcji obsługi samochodu czy rozwiązywania zawiłych matematycznych formuł skończywszy. Dzięki niemu jesteśmy w stanie odczuwać miłość, strach czy nienawiść, budować relacje międzyludzki oraz wymyślać i kreować nowe idee czy projekty. I choć jego funkcjonowanie u każdego opiera się na niemalże tych samych zasadach, sposób pracy mózgu oraz drogi myślowe, którymi przebiegają impulsy nerwowe znacznie się od siebie różnią. Przyczyny tego możemy się doszukiwać w wychowaniu swojej głowy, w sposobie, w jaki ze sobą samym na co dzień rozmawiamy oraz jak w głębi serca postrzegamy własną sylwetkę.

Mózg zmienia się wraz z każdą nową informacją czy docieraną do niego emocją. Ewolucja ta może jednak niekiedy zacząć zmierzać w niezbyt dobrym kierunku, poprzez nieustanne negatywy i krytykę dobiegającą ze środowiska zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Mózg ‘wychowany’ w otoczeniu, w których wszechobecna jest autodestrukcja oraz toksyczne relacje, zaczyna powielać znane mu schematy, wbudowując w listę reakcji na codzienne zdarzenia, niezwykle niszczące i destrukcyjne myśli i obrazy.

Naucz się myśleć pozytywnie

Czy zdarzyło ci się znaleźć w sytuacji, w której twój stosunek do powierzonego ci zadania okazał się mieć kluczowy wpływ na jego wynik? Czy zdarzyło ci się na choćby ułamek sekundy uwierzyć w posiadanie przez ciebie magicznych mocy czy zdolności manewrowania przyszłością, ponieważ samym uporem, zawziętością oraz głęboką wiarą udało ci się dokonać czegoś z początku niemożliwego, na co, jak mogłoby się wydawać, nie masz wpływu?

Ludzie dzielą się na 2 typy – tych, którzy nieustannie powątpiewają w swoje decyzje i umiejętności, oraz tych z nadzieją i optymizmem spoglądających w przyszłość. Nie trudno jest zgadnąć, jak bardzo ich codzienność się od siebie różni, oraz komu łatwiej przychodzi zdobywanie kolejnych postawionych sobie celów i planów.

Ludzie sukcesu zwykle są pewni siebie, nie boją się odzywać i często uśmiechają. Można by pomyśleć – ‘no a co mają się smucić, że są bogaci?’, lecz warto się tej sprawie przyjrzeć bliżej. Ludzie sukcesu to nie osoby, które osiągnęły swoje 5 minut w telewizyjnej stacji TVN. To osoby, które cały czas pracują na siebie i nieustannie wzbogacają swoje CV. Ludzie sukcesu patrzą do przodu i nie zniechęcają się potknięciami, lecz wyciągają z nich lekcje na przyszłość. Ludzie sukcesu mają cel i nieustannie do niego dążą, nawet jeżeli zaliczają porażkę za porażką. Do skutku.

Znajdź cel i nie daj sobie czasu na ewakuację

Tysiące ludzi dziennie postanawia ćwiczyć, lecz po tygodniu plan podtrzymuje ich niewielki procent. Dlaczego? Głowa. Wszystko siedzi w głowie. To nie ciało jest za słabe, a w pokoju za ciepło. To twoja głowa nie przywykła do obolałych mięśni i zadyszki, a serce do konieczności szybszego pompowani przepływającej krwi.

Zmiana myślenia polegająca na wizualizacji swojego przyszłego ‘ja’, które już zdążyło osiągnąć ten cel, do którego obecnie dążysz jest jedną z najskuteczniejszych metod motywacji, ponieważ dotyczy ludzkiego ego, które zrobi wszystko, byle pokazać, że da radę, oraz zwalczy konkurencję.

Regularna wizualizacja pozwala również na przypominanie samemu sobie, co jest dla ciebie ważne, oraz dlaczego codziennie musisz ćwiczyć. Ponieważ ludzie z reguły są niecierpliwi, chcą wszystkiego tu i teraz trudno jest bez jasno postawionego sobie celu męczyć się na dłuższą metę. To właśnie dlatego pozytywne myślenie oraz regularna wizualizacja celu jest nieodłącznym elementem sukcesu, odróżniającym ludzi biznesu od przeciętnego Kowalskiego, który wszystkie swoje niepowodzenia zrzuca na złą pogodę oraz brak pieniędzy na siłownię. Chcieć to móc.

Optymizm zmienia wszystko

Kluczem do osiągania w życiu założonych sobie celów jest nastawienie. Nieustanne powtarzanie sobie jak bardzo do kitu się jest sprawia, że mózgownica wychowuje się w sposób podcinający jej skrzydła i zaczyna na stałe wbudowywać to zdanie do swojego słownika.

Każdy popełnia błędy, istotne jest jednak podejście do tego tematu. Dla jednych niezaliczony egzamin okazuje się być źródłem depresji i wyrzucania sobie wszystkich błędów, podczas gdy dla innych będzie nauką oraz okazją do przeanalizowania metod, które okazały się nie działać. I choć przy poprawie testu obie grupy prawdopodobnie zdają, należy się zastanowić, która z nich zyskała więcej- zarówno zdrowia psychicznego, jak i samoświadomości.

Pozytywne myślenie i nauka wiary w siebie i własne możliwości jest procesem niezwykle trudnym, szczególnie w przypadku, gdy dotychczas na każdym kroku karciliśmy i krytykowaliśmy własną postawę. Skutki wynikające ze zmiany postawy postrzegania własnej sylwetki oraz nauki kontrolowania procesu myślowego są niezwykle budujące i kształcące oraz mają niezaprzeczalnie pozytywny wpływ na postrzeganie napotykanych na codziennej drodze wyzwań i celów.

sierpnia 23, 2019

How to not give a f*uck i mieć w poważaniu opinię innych

How to not give a f*uck i mieć w poważaniu opinię innych
Wczoraj odbyłam niezwykle ciekawą podróż pociągiem do jednej z najpiękniejszych europejskich stolic. Podróż była pełna napięcia i nerwowego ukradkowego spoglądania na moich współtowarzyszy pociągowego przedziału. Moje serce nieustannie waliło, jak młotem. Aż do czasu, kiedy sobie uświadomiłam, jak żałosna jestem. A wtedy dałam sobie wewnętrznego klapsa i od razu było lepiej.

Już tłumaczę.

Mojej cudownej podróży towarzyszyło uciążliwe pragnienie jedzenia. Jednym słowem – byłam głodna. Miałam też mały problem- w pociągu było cicho. Aż ZA cicho. Każdy z nosem w książce lub telefonie, a ja mam wyciągać całą swoją wałówkę (jeszcze nie do końca przygotowaną) i robić piknik? Ugh.

Koniec problemu wagi światowej.

Założę się, iż nie jestem jedyną osobą nadmiernie przejmującą się swoim otoczeniem i myślami innych. Jakbym nie miała za dużo własnych. Próba przechwycenia w locie rozkmin otoczenia tak bardzo weszła mi w krew, że do niedawna nie raz rezygnowałam ze zrobienia danej rzeczy, tylko dla tego, że ktoś mógłby sobie pomyśleć, że to robię.

Tak wiem, WTF.

Gdy teraz tak sobie myślę, jak bardzo żałosne i niszczące jest takie zachowanie, to aż muszę usiąść. Zasady gry zwanej społeczeństwem są niezwykle restrykcyjne – nie wolno farbować włosów na zielono, robić kupy w miejscach publicznych, z dnia na dzień zostać hipisem czy też w ogóle zmienić wiarę.

Społeczeństwo tego nie akceptuje. Dokładnie. AKCEPTACJA. To słowo to klucz do zrozumienia, dlaczego tak bardzo przejmujemy się opinią innych osób. Od małego żyjemy we wspólnocie i nie znamy innego trybu niż nieustanne przebywanie wśród ludzi. Dlatego też wpojoną mamy walkę o dopasowanie, naśladowanie i głupkowate przytakiwanie w każdej sprawie, nawet gdy koliduje z naszymi wierzeniami i szczęściem. Byle tylko nas akceptowali.

Istnieją jednak i tace, którzy cały ten bullshit o akceptowaniu reguł gry mają głęboko w poważaniu. I to właśnie ONI żyją szczęśliwym, beztroskim życiem. W otoczeniu tysiąca nieprzychylnych spojrzeń i wzdychań. Które kompletnie i całkowicie po nich spływają.

Na podstawie powyższych rozważań można śmiało dojść do wniosku, że człowiek, który ma na wszystko wywalone ma się najlepiej. Sam nikim się nie interesuje, zaś wszyscy interesują się nim.

Czy stać cię na taką odwagę?

Decyzja o poprzestaniu ślepego podążania za tłumem i ukrywania się w tłumie jest prosta. Trudne są tylko jej konsekwencje. Nieraz choć wydaje nam się, że jesteśmy gotowi oraz, że wystawienie własnej sylwetki na opinię publiczną, zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne. Niestety, ale właśnie wtedy większość rezygnuje i wraca do starych norm i zasad.

Sprawę dodatkowo komplikują nasi bliscy, którzy choć, jak twierdzą, chcą dla nas dobrze, wcale się tak nie zachowują. Ich nieustanne ‘pomaganie’, dawanie nielicznych ‘rad’ i ‘wskazówek’ może nieraz przyprawić o ból głowy czy też depresję.

Najtrudniejsze są początki

Każdy kiedyś zaczynał. I choć zdanie to jest oklepane jak czwartkowe kotlety, jest również boleśnie prawdziwe. Początki są trudne i depresjonujące, gdyż zawsze osnute są mgłą niepewności i wątpliwości. Ich zgniecenie i wyrzucenie graniczy z cudem, wystarczy jedynie je przeczekać. Gdy zaczniesz widzieć efekty, same uciekną.

Jak więc przestać się przejmować i dręczyć myślami innych?

Porozmawiaj sam ze sobą i zastanów się na plusami i minusami tego problemu. Już teraz mogę ci śmiało powiedzieć, że minusy przeważają przynajmniej 10-krotnie.

Skoro już mamy ustalone, że zjawisko to jest nie korzystne i, że musisz jak najszybciej uciec z tej cholernej pułapki, teraz przejdźmy do tego, jak to uczynić.

Próbuj łapać swoje myśli.
Kiedy chcesz coś zrobić, ale obawiasz się reakcji otoczenia, zastanów się, czy ta rzecz jest nielegalna i czy komuś zaszkodzisz, jeżeli odpowiedź brzmi ‘nie’- po prostu to zrób. Wyłącz myślenie i to zrób. Ot tak. A później przejdź do innego tematu i nie roztrząsaj tematu. I tak w kółko.

Znajdź osoby zafascynowane tym samym tematem/ stylem życia.
Samotność jest najgorszym przeciwnikiem człowieka, więc gdy robisz coś, czego twoja rodzina i przyjaciele nie rozumieją, spróbuj znaleźć osoby o podobnym do ciebie myśleniu. Nie odrzucaj oczywiście bliskich, pokaż im po prostu, że to dla ciebie ważne. Jeżeli cię kochają, zrozumieją, nawet jeżeli nie od razu.

Codziennie pytaj siebie, co cię uszczęśliwia.
Każdy z nas dąży do szczęścia. Jeżeli robisz coś co cię uszczęśliwia, w twoim życiu zabraknie miejsca na wątpliwości i łapanie opinii innych.

Prowadź dziennik i notuj swoje dzienne poczynania.
Każdy ma gorsze chwile, więc gdy takowa cię dopadnie będziesz mógł przejrzeć swoje dotychczasowe osiągnięcia, co za pewne polepszy ci humor, gdy pokaże ci, jak odważny jesteś.

Myśl o pozytywach.
Wyobraź sobie ten moment, gdy w końcu uda ci się dojść do tego momentu, o którym jeszcze niedawno tak bardzo marzyłeś i tyle razy wizualizowałeś w głowie. I odpowiedz sobie:

BYŁO WARTO?

sierpnia 19, 2019

Dlaczego by nie zostać rybakiem, czyli jak sposób myślenia kształtuje naszą rzeczywistość

Dlaczego by nie zostać rybakiem, czyli jak sposób myślenia kształtuje naszą rzeczywistość
Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego twoje życie wygląda, tak jak wygląda? Dlaczego nie jesteś milionerem, ojcem trójki dzieci albo astronautą? Dlaczego nie zarabiasz pracując na roli, a twoją pasją nie jest brukarstwo? Dlaczego?

Codzienność każe nam wybierać. Jabłko czy gruszka, herbata czy kawa. I choć zwykle nie mamy problemu w decydowaniu o błahostkach dnia dzisiejszego, te mniej codzienne dylematy przysparzają nam nieraz ogrom problemów i bólu głowy. Lekarz czy malarz, Polska czy Ameryka. Ludzkie wybory oraz zawzięte dyskusje odgrywające się w głowach ludzkich są fascynujące. Każdy z osobna postawiony przed wymagającym koncentracji i złożonego rozumowania zadaniem inaczej do niego podejdzie. Jedni od razu zabiorą się za majsterkowanie i próby otwarcia wszystkich możliwych furtek w celu rozwiązania problemu, inni zaś szczegółowo rozważą wszystkie informacje w głowie. A następnie każdy z nich rozwiąże je całkowicie inaczej.

Tak samo, jak w życiu nic nie jest czarno- białe, tak samo nie istnieją decyzje jednokrotnego wyboru. Nawet, jeżeli z pozoru na takie wyglądają. Życie jest jednym z najgorszych egzaminów, w których brak zadań jednokrotnego wyboru, a każdą pisemna odpowiedź należy poprzeć przekonującymi argumentami.

Schematy. Nasze mózgownice działają na zasadzie schematu. Raz zastosowane rozwiązanie zakończyło się sukcesem? Cudownie, zróbmy to jeszcze raz!

To właśnie dlatego doświadczenie jest tak istotnym elementem samorozwoju oraz kształtowania osobowości. Sytuacje, które przeżywamy, poprzez towarzyszące im emocje, uczą nasze głowy, co warto, a co nie, przy następnej podobnej sytuacji, wprowadzić w życie. Ogromną rolę ogrywa sposób, w jaki zostaliśmy wychowani, a więc wartości, jakimi przez lata nas karmiono oraz zadania, przed jakimi nas stawiano. To właśnie za dzieciaka człowiek pochłania najwięcej wiedzy oraz kształtuje swój charakter, a co za tym idzie- wytwarza główne połączenia synaptyczne i drogi myślenia.

Sposób w jaki patrzymy na życie jest odbiciem naszych przeżyć i doświadczeń. Osoby młode, które w życiu nie wycierpiały za dużo, podejmują nieraz decyzje niezwykle naiwne i krótkowzroczne, oparte na zaufaniu i wierze w ludzi, podczas gdy myślenie osób starszych, nieraz sparzonych światem zewnętrznym, staje się bardziej racjonalne.

Czy to źle?

Gdyby każdy z nas myślał tak samo, a życie dzieliło by się na czarno białe nie różnilibyśmy się niczym od wytworu dzisiejszej informatyki. Wszyscy bylibyśmy jednakowi, brak byłoby nieporozumień, kłótni, problemów. Było by też nudno i monotonnie, a życie stałoby się więzieniem.

Cieszmy się swoją wolnością.

lipca 20, 2019

Czy praktyczność wyklucza kreatywność?

Czy praktyczność wyklucza kreatywność?
Dzisiejszy świat każe nam wybierać- słodkie czy słone, czarny czy biały, metal czy klasyka. Każda podejmowana decyzja kształtuje naszą osobowość i świadczy o naszym charakterze. Skutków niektórych z nich nie zauważamy, drugie nas ograniczają i tłamszą, pociągając za sobą bowiem nieprzyjemne skutki i jak lawina popychając nas w dół. Jednym z takowych wyborów krzywdzącego kategoryzowania jest wybór między kreatywnością a praktycznością.

Człowiek kreatywny to osoba barwna, ciekawa świata i błyskotliwa. Na wszystko ma innowacyjne rozwiązanie i bystrą odpowiedź. Jej głowa jest pełna pomysłów i nowych ścieżek rozwoju.

Praktyk natomiast jest realistyczny, rozsądny i wszystko analizuje. Nie zastanawia się nad kolorem grzywy jednorożca, ani nie staje przed dylematami dotyczącymi koloru malowanego łosia. Interesują go fakty, a nie gdybanie o przyszłości.

Czy te dwa światy nie mogą się ze sobą połączyć? Czy osoba kreatywna nie może być jednocześnie praktyczną?

Każdy z nas, po osiągnięciu magicznego wieku 18 lat, stawiany jest przed wyborem dalszej ścieżki życiowej. Dla jednych jest to bułka z masłem, nawet nie wybór lecz stwierdzenie oczywistości, inni zmagają się z możliwościami latami, nieustannie wahając się i rozważając wszelkie możliwe opcje, od lekarza po mechanika samochodowego.

Problem znajomości własnej osoby ma podłoże w systemie dzisiejszej edukacji, który nacisk kładzie na suche fakty i wrzucanie do głów uczniów kolejnych cyferek. Brak w nim zaś psychologii, nauki o uczuciach i rozumieniu mechanizmów kierujących naszymi myślami. Jedyną wolnością, jaką posiadamy jest wybór rodzaju szkoły oraz profilu, który w większości podejmowany jest w ciemno, na podstawie eliminacji najgorszych scenariuszy. W tak młodym wieku, w dodatku nie posiadając żadnego doświadczenia ani wiedzy, idziemy za tłumem, bądź za głosem rodziny, kolejno barykadując sobie kolejne możliwości i alternatywy swojego przyszłego „ja”.

Pobudka następuje zwykle w momencie ukończenia szkoły średniej, kiedy już sami musimy wziąć na swoje barki ciężar naszego dalszego losu. W tym momencie po raz pierwszy jesteśmy wolni, już nic nie musimy. I kompletnie nie wiemy, jak to działa.

Szkoła jest wygoda- naucz się, co ci dają i wszyscy będą z ciebie dumni. Ukończenie szkoły jest trudne- nie da się uszczęśliwić wszystkich. To właśnie wtedy na siłę próbujemy zrozumieć samego siebie- jakie mamy potrzeby, pragnienia i cele. Jakim człowiekiem jesteśmy, a jakim być chcemy. Na czym nam zależy i jakimi wartościami się kierujemy. Staramy się poznać swoje możliwości i predyspozycje, co nam przychodzi z łatwością, a co jest dla nas męczarnią. Brak doświadczenia w rozumieniu złożoności jednostki jaką jest człowiek prowadzi do wielu nieporozumień w tym, że każdy z nas pasuje do foremki. I tak właśnie okaleczamy część siebie, poprzez zdecydowanie, że jesteśmy kreatywni, zaś praktyczność i analiza to cechy, które od nas uciekły. Prosta kalkulacja- albo to albo to.

Życie nie jest takie proste

Nie ma osoby, która nie posiadałaby choćby ziarenka umiejętności logicznego myślenia i rozsądku, tak samo jak każdy w pewien sposób jest kreatywny i pomysłowy. I choć u każdego cechy te rozwinięte są w różnym stopniu i różny sposób, ich współistnienie nie powoduje zgrzytów. Zarówno kreatywnością, jak i praktycznością cechowali się nasi przodkowie, co można z łatwością prześledzić czytając historię ludzkości. Wywarzanie coraz to nowszych i sprawniejszych narzędzi, tworzenie sideł, malowidła naścienne w jaskiniach- to wystarczające dowody wskazujące na niezbędność tych cech w życiu człowieka.

I choć dzisiejsze społeczeństwo każe nam wybierać, powinniśmy nie ulegać presji i powoli odnajdywać swoje miejsce, nieobciążeni oczekiwaniami „rodziny ścisłowców”. Kto wie, może oni także żałują swojego wyboru?