lipca 31, 2018

nie za wygodnie ci?

nie za wygodnie ci?
Dzwoni budzik. 6:00. Znowu to samo, jeszcze 5 minut, błagasz nie wiadomo kogo, świadomy, że skoro twoje poranne modły nie zostały wysłuchane przez 20 lat codziennej litanii, szanse są nikłe, iż tym razem się uda. Czas wstawać. Otwierasz jedno oko, potem leniwie drugie, przeciągając się próbujesz sobie wmówić, że tak trzeba. Nie możesz już dłużej przeciągać. Lewa noga, potem niezgrabnie prawa, siłą...