
Wczoraj odbyłam niezwykle ciekawą podróż pociągiem do jednej z najpiękniejszych europejskich stolic. Podróż była pełna napięcia i nerwowego ukradkowego spoglądania na moich współtowarzyszy pociągowego przedziału. Moje serce nieustannie waliło, jak młotem. Aż do czasu, kiedy sobie uświadomiłam, jak żałosna jestem. A wtedy dałam sobie wewnętrznego klapsa i od razu było lepiej.
Już tłumaczę.
Mojej...