
Sytuacja zawsze wygląda podobnie. Przychodzisz w nowe miejsce, nikogo nie znasz, chcesz kogoś poznać, nikt nie marzy o poznaniu ciebie. Nie ma łatwo, trzeba się postarać. Krok pierwszy- ubiór. Nie może być za wyzywający, ani za sekretarkowaty. Ciężki orzech do zgryzienia. Numer dwa- wybór maski. Przytakująca lalunia czy zaczepna kumpela? Zwykle i tak nie wychodzi, więc odpuszczasz. Na koniec najgorsze-...